Już jutro apokalipsa w wynikach wyszukiwania Google. Czy jesteś gotowy? | DailyWeb.pl - codziennie o sieci

Już jutro apokalipsa w wynikach wyszukiwania Google. Czy jesteś gotowy?

Opublikowano 2 lata temu - 3


Jutrzejszy dzień będzie z pewnością jednym z ciekawszych w tym roku, przynajmniej dla branży trudniącej się pozycjonowaniem, ale pewnie nie tylko. Sam chętnie się przekonam, czy deklaracje Google to czyste mrzonki, czy faktycznie odrąbie głowę nieposłusznym użytkownikom. Skąd właściwie takie zamieszanie i cóż takie ma się wydarzyć jutro? Google zamierza wywrócić do góry nogami wyniki wyszukiwania (SERPy) dla urządzeń mobilnych. Ot tak po prostu? Na szczęście nie, powinni się jednak obawiać Ci, którzy nie przygotowali strony mobilnej swojego serwisu.

Trzeba przyznać, że to zdecydowany i radykalny krok. Google jednak ma podstawy takiego działania. W końcu rynek mobilny rośnie jak na drożdżach, a dla giganta jakość wyników do świętność. Brzmi to oczywiście bardzo racjonalnie i dla mnie jako szarego użytkownika internetu, powinno zostać zrobione już dawno. Niemniej mam pełną świadomość, że niestety nie każdy ucieszył się na tą informacje. W końcu przebudowanie stron internetowych np. wielkich molochów nie jest sprawą ani łatwą organizacyjnie, a z pewnością także nie najtańsze. Najlepszym przykładem niech będzie polska strona marki Dell. Brak mobilnego odpowiednika.

Kary będą srogie

Google na zmiany nie dało zbyt wiele czasu. Wiadomość o rewolucji była ogłoszona na początku marca. Czas na zmianę niewielkich stron zdecydowanie odpowiedni, gorzej mają Ci więksi. Jakie w takim razie będą konsekwencje? Gigant zamierza w wyszukiwaniu mobilnym usunąć takie strony w dolne części SERPów. Straty mogą być zdecydowanie bolesne, bo ruch z urządzeń mobilnych to nie promil, a wręcz główny kanał napływu użytkowników. Świetnie podsumowuje znaczenie ruchu mobilnego oddaje wykres przygotowany przez ComScore:

Mobile-stats-vs-desktop-users-global-550x405

 Jak sprawdzić swoją stronę?

Responsywność w zasadzie załatwia sprawę w zupełności. To ciekawe, że jeszcze kilka lat temu, tworząc wpisy o szablonach, pisałem o ich responsywności - była to zdecydowanie unikalna cecha. To nie do wiary jak szybko stała się standardem. Jeśli Twój szablon jest responsywny, to możesz spać spokojnie. Google przygotowało nawet odpowiednie miejsce, w którym zweryfikujesz czy masz się czego obawiać. Wejdź pod dedykowany link, podaj adres swojej strony i ot voila. Ponadto Google przygotował też przejrzysty i przyjemny w odbiorze tutorial: Witryny Mobilne - Pierwsze kroki, do którego lektury zachęcam.

Jak zrobić stronę mobilną?

Czy posiadanie strony mobilnej równoznaczne jest z posiadaniem strony responsywnej? Zdecydowanie nie. Oczywiście jest to jedna z dróg, dzięki której nasza strona nie będzie zagrożona w wynikach wyszukiwania mobilnego, ale jest inna alternatywa. Po uruchomieniu naszego serwisu można zaprezentować użytkownikowi specjalnie przygotowaną witrynę, która dopasowana będzie do rozdzielczości jego ekranu. Jeśli jesteś posiadaczem WordPress, to jej uruchomienie będzie doraźnie wiązało się z zainstalowaniem dodatkowej wtyczki (jest ich sporo, np. WPTouch). Za pomocą kilku kliknięć i kilku ustawień konfiguracyjnych, możemy spać bezpiecznie. Jeśli Twój szablon nie jest responsywny, a Ty masz zwykłą stronę statyczną, to chyba najwyższy czas na jej zmianę. Przy tej okazji, jako fan WordPress, zachęcam i Ciebie - byś rozważył instalację WordPress i wybór szablonu responsywnego (mamy ich sporo w zakładce szablony). To dość tanie i bezpieczne rozwiązanie.

Wygląda na to, że już jutro otrzymamy, nowe lepsze wyniki wyszukiwania. Nie obędzie się pewnie bez efektu zaskoczenia wszystkich, którzy zaspali, potu tych, którzy gorączkowo szykowali zmiany do ostatniego momentu i radości tych, którzy zaobserwują jak konkurencja poleciała na łeb na szyje. Tym samym trzymam jutro za Was kciuki i zdecydowanie nie pokazujcie tego wpisu konkurencji, a nuż coś uda się ugrać ;-)