Jestem kinestetykiem i jest mi z tym dobrze. | DailyWeb.pl - codziennie o sieci

Jestem kinestetykiem i jest mi z tym dobrze.

Opublikowano 8 miesięcy temu - 1


Siadając do pisania planowałem przybliżyć wam redesign LinkiedIn, jednak po wgłębieniu się w temat stwierdziłem, że nie warto. Według mnie jest zbyt miałki i nie ma co się nad nim rozwodzić, ot drobne zmiany kosmetyczne i tak niedostępne jeszcze do "przeklikania". Jeśli chciałbyś sam zobaczyć zapraszam tutaj.

Jak mnie już LinkedIn zanudził stwierdziłem, że poruszę temat podstawowej reprezentacji zmysłowej. Brzmi ciekawie? Mówiąc po ludzku chodzi o to w jaki sposób możemy się najlepiej uczyć, koncentrować oraz jak z kimś rozmawiać aby nas faktycznie słuchał, nadawać "na tych samych falach". Chodzi o to jakim typem człowieka jesteśmy.

Wzrokowiec, słuchowiec, czuciowiec.

Przybliżę wam tego ostatniego. Czuciowiec inaczej nazywany jest kinestetykiem a jeszcze inaczej, pospolicie, ruchowcem - z tym określeniem to chyba na pewno się już spotkaliście.

Temat jest dość obszerny a ja chciałbym skupić się tylko na jego jednym aspekcie, tym czuciowym, ruchowym, kinestetycznym czy jak tam to jeszcze nazywają.

Ogólnie rzecz biorąc typie związanym z przemieszczaniem. Ale nie tylko przemieszczaniem siebie ale także innych rzeczy w naszym otoczeniu.

Jak w ogóle poznać czy jesteśmy kinestetykiem? Można to zrobić na kilka sposobów.

Język.

Kinestetycy często używają w rozmowach zwrotów związanych z ruchem i dotykiem takich jak: poczuj to, czuję że, ciężka sprawa, sprawdźmy to, wyobraź sobie, poruszę temat itd.

Zachowanie.

Tupiesz nóżką? Musisz mieć coś zawsze w dłoni? Jeśli masz coś zaprezentować lubisz się poruszać. Nudzą Cię długie wykłady pomimo ciekawej tematyki? Jeśli masz pod ręką długopis i kartkę zawsze coś bazgrzesz? Najprawdopodobniej jesteś właśnie kinestetykiem tak jak ja. A, no i jeszcze jeden przykład tak uwielbiany przez większość bo można go uznać za wymówkę: nieład na biurku :)

Czy to źle?

Chyba nie można powiedzieć czy to źle. To tak jakby pytać czy źle jest być brunetem/blondynem. Po prostu się nim jest. Niestety tacy ludzie często są tępieni przez niewyedukowanych nauczycieli ponieważ na lekcjach/wykładach nie patrzą na nich tylko coś sobie rysują "lekceważąc ich" albo pstrykają długopisem, bujają się na krześle. Niestety są to czynności, które kinestetyk wykonuje aby móc się bardziej skupić.

Jaki to ma związek w ogóle z tematyką naszego serwisu? Ano kinestetycy są wśród nas i ponoć większość to osoby techniczne. Postanowiłem się z wami podzielić tymi informacjami ponieważ do czasu aż na jednym ze szkoleń przedstawiono nam sylwetki wzrokowca, słuchowca i kinestetyka myślałem, że ze mną jest coś nie tak, że zawsze muszę coś trzymać w łapach i nie umiem ogarnąć rozgardiaszu na biurku. Otóż wszystko z nami okej ;)

Nie powinno się z tym walczyć ponieważ tak działa nasz umysł i dzięki dawaniu upustu tym "skrzywieniom" możemy o wiele łatwiej przyswajać wiedzę i pozostawać dłużej produktywnymi a na tym to chyba wszystkim nam zależy.

Inną sprawą jest także komunikacja międzyludzka, jeśli zaczniemy zwracać uwagę na to w jaki sposób dana osoba się z nami komunikuje, jakich zwrotów w swoim języku używa jesteśmy w stanie domyślić się z wysokim prawdopodobieństwem z kim mamy do czynienia. A jak już to wiemy możemy o wiele łatwiej dojść do porozumienia używając jego języka.

Dojść do porozumienia, znaleźć rozwiązanie - to są przykładowe zwroty kinestetyka. Wzrokowiec może powiedzieć: Widzę co masz na myśli, zerknij na to. Słuchowiec na przykład: Słyszałem że, to brzmi sensownie itd.

 

Swoją drogą ciekawe czy za kilka(naście) lat doczekamy się algorytmów które będą analizowały nasz sposób komunikacji i serwowały nam zwroty/zdania/sformułowania które będą odpowiadały naszemu typowi osobowości.

 

Ostatnio zaprzyjaźniłem się z moim wewnętrznym kinestetycznym ja. Kupiłem sobie odpowiednik Fidget Cube na aliexpress ;) BARDZO polecam jeśli musisz mieć coś w łapach.