Jeśli wymusisz wyłączenie Ad Blocka, tylko 16% użytkowników go wyłączy | DailyWeb.pl

Jeśli wymusisz wyłączenie Ad Blocka, tylko 16% użytkowników go wyłączy

Opublikowano 1 rok temu - 1


Temat wszelkich adblokerów jest ciągle na tapecie. Jest kilka obozów, które wzajemnie się ścierają. Jedni chcą zarobić na emisji reklam, inni skutecznie blokują adblocki, a trzeci mówią że teraz to już tylko reklama natywna. Oczywiście gdyby wysłuchać każdą stronę z osobna, z pewnością możnaby odnaleźć pewien konsesus. Problem jednak jest zakopany gdzie indziej. Posłuchaliśmy wydawców, więc czas poznać opinie samych użytkowników, która okazuje się dość zaskakująca.

adblockk

Użytkownicy, którzy nie chcą być milionowym gościem na stronie, który wygrywa ajfona - mają dość i co do zasady włączają swojego adblokera dla wszystkich serwisów, nawet tych bardziej uczciwych, które z reklam robią sobie dodatkowy dochód. Tak jest właśnie z DailyWeb. Nie zmuszamy, nie naciskami, ot prosimy by wyłączyć adblokera na łamach naszego serwisu. Wprawdzie każdy z nas piszący na codzień na łamach DW żyje z pracy zawodowej w innym miejscu (jak znajdziemy Partnera Strategicznego, to się zmieni ;) ), to kasa z Adsense co kilka miesięcy pozwala nam na dopalenie naszych akcji np. konkursowych, reklamami na fejsbuku. Niby nic, a gra warta świeczki. Dlatego jeśli jeszcze masz włączonego adblocka w naszym serwisie, to nie daj się prosić, pokaż że jesteś gość i go wyłącz, a my Cie nie zawiedziemy.

30% czytelników DailyWeb blokuje reklamy. Ty też możesz to sprawdzić z tym narzędziem

Sporym problemem dla niewielkich wydawców okazuje się także implementowanie wbudowanych adbloków w samą przeglądarkę. Tak zrobiła Opera, z której korzystam na codzień w pracy i która o dziwo radzi sobie naprawdę dobrze. Tym samym informując mnie jak wolno wczytywałaby się strona, gdyby adblok był wyłączony. Tutaj do głosu dochodzą zwolennicy reklamy natywnej, którzy jak się okazuję mają sporą siłę argumentów, by podążać nowymi ścieżkami zapominając o tych starych i nieskutecznych.

Okazuje się, że metoda prośby jest bardzo dobrym pomysłem niż zmuszanie do czegokolwiek, tak jak robi to np. Forbes. Jeśli nie wyłączysz adblokera w ich serwisie, nie zobaczysz treści, krótka piłka. Patrząc na wyniki badań przeprowadzonych przez Hubspot, okazuje się że to najgorsze wyjście z możliwych, gdyż tylko 16% użytkowników grzecznie się posłucha, kiedy niespełna co trzeci opuści serwis. Oczywiście pozostają jeszcze dwie dość istotne odpowiedzi, które okazały się popularne wśród użytkowników. Są oni gotowi zapłacić niewielką kwotę, tak by otrzymać wersję bez reklam.

16percent

To oczywiście nie koniec smaczków związanych z adblokerami, bo marka Hubspot także zapytała swoich użytkowników jakie są właściwe powody tego, że korzystają z blokowania reklam. Ponad połowa, co w sumie nie jest zaskoczeniem, stwierdziła że chce mieć kontrole nad treścią którą ogląda. Jeśli pod tym pojęciem kryje się irytacja wyskakującymi i przewijającymi się reklamami, to całość brzmi bardzo rozsądnie. Drugiej odpowiedzi nie do końca rozumiem, gdyż zawiera się ona jak dla mnie w tej pierwszej. W końcu wygoda posiadania kontroli wydaje się być dość bliskoznaczna.

adblock-survey1-700x466

Niespełna co piąty użytkownik jest gotowy wyłączyć reklamę w serwisach, których reklamy można uznać za nienachalne. To dobra wiadomość, a tym bardziej zaskakuje informacja, że najchętnie uruchamiają adblokera ludzie młodzi, którzy zarazem są najbardziej skorzy do jego wyłączenia na stronach, na których zostaną o to poproszeni. Ot taka forma uczciwości.

adblock-survey2-700x394

Z tych badań można wyciągnąć naprawdę wiele interesujących informacji. Przede wszystkim w jaki sposób postępować, a jakich zachowań unikać. Okazuje się, że rozwiązanie wyłącz albo wyjdź, to nie do końca trafiony pomysł, zaś sam Forbes może tracić sporo użytkowników. Sam chętnie przetestuje kilka alternatywnych rozwiązań, które kłębią mi się w głowie, oczywiście żadna z nich nie będzie radykalna, może tylko nieco bardziej zabawna. To co jednak mnie szczerze zastanawia, to jak wyniki badań prezentowałyby się konkretnie w naszym kraju, co gorsza jestem przekonany, że mogłyby wypaść nieco bardziej radykalnie niż te powyżej.