Może nawet mniej, bo premiera spodziewana jest na wrzesień, a na pewno zapowiedź. Być może smartfony od Apple pojawiać się będą stopniowo, jak to miało miejsce w roku ubiegłym. Teraz jednak spada dość ciekawa informacja wprost z Chin.

Według serwisu mydrivers.com ich informatorzy dotarli do pełnej specyfikacji, a także cen najnowszego iPhone’a. Wiarygodność źródła pozostawia wiele do życzenia, ale screeny wydają się być autentyczne.

iPhone 13 – poznaliśmy cenę i specyfikację?

Jeśli faktycznie informacje z materiałów się potwierdzą, to nie wróżę sukcesów Apple ze sprzedażą iPhone’a 13. Nie chodzi o to, że sam w sobie będzie być może zły, ale brakuje mu tego czegoś, co skłoniłoby do przesiadki z iPhone 12, a jeśli ktoś chciałby się przesiąść ze starszych modeli to właśnie iPhone 12 byłby idealną okazją (zapewne stanieje na jesieni).

Według plotek iPhone 13 ma posiadać ekrany 120Hz w przypadku najdroższych modeli. Modele tańsze otrzymają oczywiście OLED, ale odświeżanie 60Hz. iPhone 13 Pro i Pro Max mają być zasilane bateriami odpowiednio 3095mAh i 4352mAh, co może wzbudzać niepokój o wytrzymałość takiego akumulatora. Kamery tylne uległy lekkiemu powiększeniu a przedni notch wydaje się taki sam, jak w przypadku iPhone 12.

Cena najtańszego iPhone 13 mini zaczynałaby się od 699 dolarów, za 799 dolarów kupimy iPhone’a 13. Droższe modele kosztować miałyby 999 dolarów za Pro i 1099 dolarów za Pro Max.

Powtarzam, że to tylko luźne plotki, chociaż potwierdzone teoretycznymi screenami. Źródło jednak jest na tyle mało wiarygodne, że nie przykładałbym większej uwagi do tych rewelacji.