Jeśli chodzi o rynek fotografii, liczy się tylko Canon!

Jeśli chodzi o rynek fotografii, liczy się tylko Canon!

Opublikowano 16.07.2019 10:28 -


Wiem, że tytuł nie spodoba się wielu naszym czytelnikom, zwłaszcza tym, którzy sympatyzują z konkurencyjnymi firmami. Niestety liczby nie kłamią, a Canon po raz kolejny kroi sobie największy kawałek ciasta, które w tym roku jest jeszcze mniejsze. Jeśli jesteś jednak fanem Canona, to mam same dobre wiadomości ;).

Zacznijmy jednak od tych złych wiadomości. Z raportu opublikowanego przez firmę Nikkei, która bada globalny zasięg firm, wynika, że rynek fotografii znajduje się w odwrocie. Wedle przedstawionych danych, sprzedaż na rynku foto skurczyła się aż o 22% w stosunku do poprzedniego roku (badano pełny rok 2018 względem roku 2017).

Canon zjada większy kawałek mniejszego ciasta

Procentowy udział w rynku wygląda następująco (w nawiasach uwzględniono zmianę względem 2017 roku):

  1. Canon 40,5% (+ 3,9)
  2. Nikon 19,1% (- 2,7)
  3. Sony 17,7% (- 0,7)
  4. Fujifilm: 5,1% (+ 1,3)
  5. Olympus: 2,8% (+ 0,1)

Z powyższego zestawienia jasno wynika, że na rynku dominuje Canon. Znacznie mniejszy udział w rynku odnotował Nikon i Sony. Pozostała dwójka to jedyne firmy, które odnotowały wzrost udziału ale dalej jest on marginalny. Co więcej, miażdżąca przewaga Canona jest dobrze podkreślona sporym wzrostem, który wyniósł prawie 4%. Warto też wspomnieć, że powyższa piątka odpowiada za 85,2% światowego rynku fotograficznego.

Co szykuje Canon?

Właścicieli i miłośników sprzętu Canona mogą spodziewać się wiele dobrego. Zacznijmy od tego, że dalszy rozwój czeka linię EOS R, przedsmakiem tego jest zapewne prezentacja nowego obiektywu RF 24-240 F4-6.3 IS USM. Dodatkowo plotki mówią o dwóch nowych modelach aparatów tej serii.

canon rf 24-240

Canon EOS M to seria niedoceniona i trochę zapomniana. Sam zastanawiałem się nad kupnem modelu M50. Moją decyzję powstrzymały plotki o planowanych dwóch nowych modelach z tej serii. Jeden z nich miałby być tańszy i zastępować model M50 lub M6. Drugi bogatszy w funkcje, o bardziej zaawansowanym przeznaczeniu to prawowity następca EOS M5. Canon ma też w planach nowe akcesoria i obiektywy dla bagnetu M. Nic dziwnego, przedstawiciele firmy w wywiadach zapewniają, że będą wspierać system, póki cieszyć się będzie zainteresowaniem klientów.

Zainteresowanie jest duże, to jeden z lepiej sprzedających się aparatów bezlusterkowych (w Japonii kilka razy z rzędu był nawet tym najpopularniejszym w rankingach). To chyba powód, dla którego producent obiektywów Sigma zapowiedział trzy nowe szkła dla tego systemu (SIGMA 16 mm f/1.4 DC DN, SIGMA 30 mm f/1.4 DC DN, SIGMA 56 mm f/1.4 DC DN). Wiele osób nie doceniło możliwości tego systemu, tymczasem samo Fuji uznało bagnet EOS M za najbardziej efektywny spośród wszystkich systemów.

Pocieszającym jest też fakt, że Canon nie zapomina o użytkownikach aparatów bez wymiennej optyki, swoją premierę miały w zeszłym tygodniu modele PowerShot G5 X Mark II oraz PowerShot G7 X Mark III. Niedawno, o czym pisaliśmy, Canon zadebiutował z aparatami do fotografii natychmiastowej Zoemini.

Co jeszcze zaprezentuje Canon?

W tym roku ze względów organizacyjnych nie odbyły się targi Photokina. Nowa formuła na nowo ma przykuć wystawców dzięki lepszej organizacji i nowemu cyklowi wydarzenia organizowanego co dwa lata. Przyszła edycja odbędzie się pod koniec maja 2020 roku (27.05-29.05).

To na tych targach widzieliśmy najciekawsze premiery i zapowiedzi. Pewne jest, że Canon powróci na Photokine z niesamowitym portfolio produktów. Oto lista sprzętu, który do tego czasu powinien zadebiutować:

  • Canon EOS M5 Mark II lub M60. Nieważne jak będzie się nazywał nowy model. Spodziewamy się co najmniej jednego modelu. Entuzjaści mówią o dwóch — amatorskim, który zastąpi M50 oraz duchowym następcy M5.
  • Canon EOS-1D X Mark III. Model ma pojawić się w pierwszej połowie 2020 roku. Kampania marketingowa ma być związana z igrzyskami olimpijskimi w Tokio.
  • Canon EOS 90D. To coś, na co czeka wielu użytkowników. Poprzednio klienci nie bardzo potrafili wybrać między EOS M50, EOS 77D a EOS M80. Tym razem Canon mocno oznacza jego zastosowanie, model będzie zastępował zarówno EOS 80D, jak i EOS 7D Mark II.
  • EOS RS. Nowy reprezentant serii R, bezusterkowy zamiennik modeli EOS 5DS i EOS 5DS R. Prawdopodobnie z matrycą 60 MP. Należy spodziewać się go w przyszłym roku, ale prawdopodobnie jego zapowiedź usłyszymy jeszcze w tym.
  • EOS RX. To ukłon firmy dla swoich klientów. Niezadowolenie modelem R zaowocowało prawdziwą bestią. Superszybki i zaawansowany model. Przyjdzie jednak nam na niego poczekać, pierwsze zapowiedzi ogłoszone zostaną w przyszłym roku. Igrzyska w Tokio mają być dla niego placem doświadczalnym.
  • Kamery C500 Mark II oraz C300 Mark III. Jedną z tych kamer można było zauważyć na prezentacji Apple, gdy pokazywano nowego Maca Pro. Duży nacisk na nagrywanie materiałów w 8K.

Jestem też pewien, że to nie wszystko, co szykuje dla nas Canon. Dlatego z niecierpliwością czekam na nowe zapowiedzi i plotki!