JAYS q-Seven Wireless ANC - słuchawki, które zaskakują nie tylko niską ceną - pierwsze wrażenia

JAYS q-Seven Wireless ANC – słuchawki, które zaskakują nie tylko niską ceną – pierwsze wrażenia

Opublikowano 14.01.2020 12:52 -


Szczerze muszę Wam się przyznać, że marka JAYS to jedno z moich największych odkryć ubiegłego roku. Poznaliśmy ich przedstawicieli na IFA, którzy w bardzo rozsądny sposób opowiadali o swoim produkcie: maksimum jakości przy minimum ceny. Na podstawie kilku naszych testów wszystko pokrywa się z rzeczywistością, a jak będzie w przypadku ich nowych słuchawek JAYS q-Seven Wireless ANC? Cieszę się, że to właśnie mi przyjdzie rzecz sprawdzić.

Podczas IFA 2019, nie licząc przedstawicieli świata AGD, najmocniejszą grupę stanowili chyba producenci sprzętu audio. Było ich tam pełno, a produktów właściwie z każdego segmentu — niezliczone ilości. Podczas naszych wędrówek mieliśmy okazję sprawdzić wiele ciekawego sprzętu, a także poznać producentów, o których niewiele słychać w naszym kraju. Jednym z nich jest szwedzka marka JAYS, która do czasu naszej rozmowy na targach nie była mi kompletnie znana. Cieszę się, że to się zmieniło i możemy testować ich świetne produkty (jako jedni z nielicznych w naszym kraju).

Szwedzkie JAYS znowu na DailyWeb, tym razem z q-Seven Wireless

Tym razem w moje ręce wprost ze Szwecji trafiły słuchawki JAYS q-Seven Wireless ANC. Zaczynając od samej konstrukcji słuchawek: jest ona dość charakterystyczna. Gdy patrzę na ten sprzęt, mam wrażenie, że muszle zostały doklejone do stelaża, ale zakładam, że to celowy zabieg projektanta. Dzięki temu zyskują ona na lekkości.

Jeśli chodzi o wszelkie przyciski, to mam tylko to, co niezbędne, a więc: regulacja głośności, włącznik redukcji szumów oraz włącznik/wyłącznik urządzenia. Nic więcej. Jakość dźwięku jest naprawdę bardzo przyzwoita, powiedziałbym satysfakcjonująca. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że słuchawki kupicie za 600-700 zł. Redukcja szumów radzi sobie bardzo przyzwoicie, ale Jays q-Seven Wireless mają inną cechę charakterystyczną: te słuchawki są niesamowicie komfortowe!

Patrząc na mój aktualny zestaw słuchawek: Skullcandy Crusher ANC i Sony WH-1000xm2, to komfortem Jaysy je zjadają. Są one zaskakująco lekkie i mają bardzo komfortową gąbkę wokół muszli, która dobrze się układa na moich uszach. Co więcej, nie dociskają okularów za uszami, czy powodują jakikolwiek inny dyskomfort związany z ich noszeniem. Niby drobiazg, ale dla mnie to aspekt kluczowy.

Jestem ciekawy, jak wypadnie test długodystansowy, bo słuchawki te po pierwszych wrażeniach rokują naprawdę dobrze. O wynikach poinformuję Was w pełnej recenzji tych słuchawek, a to już niebawem.

Wieści z Rozładowani.pl