Mikrofon kierunkowy od marki, której chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Produkty Sennheisera są z nami od lat i już bardzo dobrze zadomowiły się na rynku audio. Muszę jednak przyznać, że ja dotychczas miałem z nimi styczność głównie, jeśli chodzi o odtwarzanie dźwięku. Słuchawki i głośniki, to urządzenia tego producenta, z którymi dotychczas obcowałem. Jeśli chodzi o mikrofony to miałem okazję ich słuchać w filmach innych twórców. Teraz jednak przyszedł czas, na zmianę tego stanu rzeczy.

Z chęcią biorę do testu MKE 200. Dlaczego? Wydaje się on być bardzo uniwersalny. Można go podłączyć do aparatu, tu jednak nie kończy się jego przeznaczenie. Nada się on również jako mikrofon do telefonu. Ale jak? Kierunkowy mikrofon do telefonu? Jeśli weźmiemy pod uwagę, jak dobre filmy nagrywać da się sensorem w telefonie to… Zawsze w nich audio daje ciała. To może się zmienić właśnie za sprawą MKE 200. Mam wrażenie, że będzie to idealny sprzęt dla vlogerów oraz twórców treści wideo. Dlaczego piszę w czasie przyszłym? Na chwilę obecną dopiero wyciągnąłem go z pudełka. Zgrabnie zaprojektowanego muszę przyznać. Samo urządzenie natomiast nastraja optymistycznie.

Nie sprawdzi się tutaj to klasyczne podejście, że im sprzęt cięższy, wykonany z materiałów o dużej gęstości, a przez to wadze, tym lepszy. Ten maluszek waży zaledwie 48g, co w przypadku przeznaczenia, o którym mówiłem jest jego ogromną zaletą. Jakość wykonania nie pozostawia wątpliwości. Jest to dobry sprzęt, czy takie wrażenie na mnie pozostawi po teście tego, jak nagrywa? Okaże się niebawem. Na pewno będę chciał sprawdzić jego możliwości zarówno z aparatem, jak i telefonem. Pełna recenzja wkrótce.