Kupiłem sobie wymarzony rower, to była końcówka ubiegłego roku. Trafił w moje ręce tuż przed samymi urodzinami, a więc czas był idealny. Ogólnie sytuacja w świecie rowerów, części i ich dostępności, to temat bez dna. W procesie zakupu celowałem w tańszy egzemplarz, ale ostatecznie postanowiłem dopłacić za mechanizm Shimano Di2. Zapytacie, czym jest to ustrojstwo? Spieszę z opisem ze strony producenta:

Shimano Di2 (Digital Integrated Intelligence) – Rewolucyjny układ zmiany przełożeń Di2 rozwiązuje problemy tradycyjnych układów napędowych związane z przenoszeniem mocy. Di2 gwarantuje natychmiastowe, precyzyjne oraz szybkie zmiany przełożeń za pierwszym i za każdym kolejnym razem po naciśnięciu przycisku. Zmiana przełożeń jest precyzyjna i kontrolowana nawet w ekstremalnych warunkach. Możesz zmieniać przełożenia również przy dużym obciążaniu podczas pokonywania podjazdów lub przyspieszania. Dzięki Di2 masz pełną kontrolę.

W dużym skrócie: niewielka baterię schowana w ramie, która zasila silniczki przy przedniej i tylnej przerzutce. W efekcie tego przełożenia zmieniane są szybciej, sprawniej, docelowo macie (powinniście mieć) miej problemów z regulacją układu, bo nie ma żadnych linek, które się mogą luzować, serwisowanie tylko w teorii (jak się zaraz okaże) jest dużo prostsze, mniej wymagające. Ogólnie świetny sprzęt, ale dla osób takich jak ja, hobbystycznie jeżdżących rowerem, czasem tylko w jakichś rajdach, to czyste gadżeciarstwo. Wszystko się zgadza, jestem gadżeciarzem.

R E K L A M A
grail cf sl 8
Mój wymarzony, kupiony rower – Canyon Grail CF SL 8

Korzystałem z roweru przez ostatnie miesiące natrzaskałem, póki co niespełna 1500km, a więc szału nie ma, ale prawdziwe wyzwania dopiero nadchodzą. Rajd Pomorska500, gdzie do pokonania jest 500km przez lasy od pomorza zachodniego do Trójmiasta, potem Wisła 1200, jak nazwa wskazuje – trasa 1200km szlakiem Wisły i jeszcze kilka innych ciekawych wydarzeń, w których mam zamiar wziąć udział w tym roku. Pomyślałem więc, że może warto zrobić upgrade mojego Di2 i dokupić jeden, niewielki drobiazg, a który idealnie wpisuje się w moje gadżeciarstwo i który da nieco więcej nowych możliwości. Chodzi o moduł Bluetooth do układu Di2, dzięki któremu będę miał dostęp do sterowania całości układu, ale nie tylko.

ew wu111
Moduł Bluetooth do układu Di2

Zapytacie, po co moduł BT w rowerze?! Słusznie, ale okazuje się, że możliwości jest naprawdę sporo. Pomijam fakt, że każdy element układu (interfejs, przerzutka przód, tył, obie klamkomanetki) można zaktualizować, to mamy możliwość regulacji sposobu pracy zmiany przerzutek (fanaberie dla amatora jak ja) i obsługę dodatkowych przycisków na łapach klamkomanetki, a to pozwoli na sterowanie komputerkiem rowerowym (Wahoo Elemnt Roam), a więc nie mogłem przepuścić okazji. W końcu jestem gadżeciarzem.

W zaprzyjaźnionym sklepie kupiłem moduł, chłopaki go sprawnie na miejscu wymienili, co zajęło jakieś 30s i szczęśliwy wróciłem do domu, uprzednio oczywiście testując nowy ficzer mojego roweru. Wahoo pięknie pokazywał aktualny układ przełożeń, a dodatkowo guziki pozwalały nawigować między widokami w komputerku. Petarda!

Postanowiłem sprawdzić apkę od producenta

Zainstalowałem również apkę od Shimano, która pozwala sterować urządzeniem, konfigurować pod własne wymagania. Nie miałem takich potrzeb, ale postanowiłem zajrzeć, co właściwie ta aplikacja potrafi. Połączyła się ona sprawnie z moim Di2, przeprowadziła mnie przez proces łączenia i konfiguracji i nawet byłem zdumiony, jak ładnie i intuicyjnie wszystko zostało zaprojektowane. Postanowiłem, że nie ruszam nic, bo nie ma potrzeby, ewentualnie sprawdzę, czy i jakie aktualizacje są niezbędne. Okazało się, że sam moduł BT, który kupiłem, ma świeższą wersję dostępną, więc nie długo myśląc, kliknąłem przycisk update. No i się zaczęło.

Rozpoczęła się aktualizacja, ale pasek postępu nagle zatrzymał się na 30% i pojawił się radosny komunikat:

UPDATE FAILED

No dobrze, to zaraz dam mu drugą szansę, niech walczy. Nic z tego. Aplikacja się rozłączyła, a kolejne próby nawiązania połączenia spełzły na niczym. Pomyślałem, że pieprzyć tę aplikację i  aktualizację. Wyłączyłem telefon i spradziłem przełożenia, klikając przyciski na klamkomanetkach. I co? I nic.

Zero reakcji. Pobladłem.

Znacie to uczucie, to wielkie poczucie winy, że sami coś zepsuliście, robiąc coś, co wcale nie było niezbędne? O dziwo jako choleryk zachowałem spokój i zacząłem kombinować z włącznikiem Di2, który schowany jest w kierownicy. Zacząłem stosować kombinacje jego wciskania (dwukrotnie, wciskanie przez 5s etc.), ale niestety nic nie pomagało. Ledy sygnalizacyjne nawet nie drgnęły. Za tydzień Pomorska500, wprawdzie najpewniej na MTB, ale jeśli pogoda będzie łaskawa, chciałem ją pokonać właśnie na Grailu.

Postanowiłem na początek zadzwonić do Canyona, bo wiedziałem już wcześniej, że w takich sytuacjach zalecane jest wyjęcie zasilania z baterii. Ta z kolei ukryta jest z reguły w sztycy roweru, a więc dostęp do nie jest banalnie prosty. Wiedziałem, że w moim rowerze jest ona z pewnością w innym miejscu, bo w sztycy nigdy jej nie znalazłem. Postanowiłem zadzwonić do polskiego oddziału Canyon i uprzejma Pani powiedziała mi, że mieli kilka razy taką sytuację i kończyło się zawsze na wyjęciu zasilania z baterii. To rozwiązywało problem. Gdzie jest bateria zatem – zapytałem? Ulokowana obok supportu (tam, gdzie są pedały i łożyska) i by mieć do niej dostęp trzeba niestety zdemontować cały, wspomniany support. Pobladłem jeszcze bardziej.

Wyciągniecie supportu, oznacza ingerencje w ramę, potencjalne późniejsze luzy, generalnie unikać jak ognia, tak zawsze mi mówili. To był ten moment, w którym pożałowałem, że zachciało mi się technologii, zamiast klasycznych rozwiązań. Nie chciałem być już rowerowym gadżeciarzem. Zbrickowałem sobie rower, a teraz nie dość, że wydałem pieniądze na moduł BT, to teraz jeszcze uziemie rower na długo (terminy w serwisach rowerowych to kosmos), tym bardziej że to specjalistyczna robota. Byłem bardziej rozbity, niż zdenerowany.

Telefon do zaprzyjaźnionego sklepu, Darek powiedział, żebym wpadał pod wieczór i powalczymy, może się uda coś ustalić. Tak też zrobiłem. Pojechałem do gdyńskiego sklepu/serwisu  rowerowego z Gdyni – Velomania (linkuje, lokuje i cholernie polecam, zaraz zobaczycie czemu). Darek przygotował urządzenie diagnostyczne

darek22 scaled
Bo teraz to rowery naprawia się przez komputer. Na zdjęciu Darek :)

od Di2, ale zaczęliśmy od mojej ładowarki wpiętej do komputera. Soft od Shimano niewiele nam powiedział, prócz tego, że wszystkie podzespoły są okej i właściwie nie ma żadnych błędów. Niestety układ Di2 dalej nie działał.

Darek kombinował z podłączeniem się pod układ dedykowanym modulem serwisowym, ale nie było specjalnie miejsca, gdzie go podpiąć. Próbował z nowym modułem z serii Di2, ale nie zadziałało. W końcu okazało się, że jest port serwisowy, ukryty pod klamkomanetą, do którego Darek wpiął urządzenie. To powiedziało nam nieco więcej, że prócz tego, że układ wygląda okej, to moga być potencjalne problemy z baterią. Układ dalej nie działał, a ja byłem już pewien, że czeka mnie zdjęcie supportu i być może jeszcze dodatkowo wymiana baterii na nową, gdzie w dobie dostępności takich części, wiedziałem że rower może zostać uziemiony na tygodnie, jeśli nie miesiące.

Testy, restart urządzeń nic nie dały, przepięcie starego modułu, zamiast tego z BT też nie, aż w końcu Darek wygrzebał jedyny, ostatni moduł BT do Di2, który został w sklepie i postanowił go sprawdzić, jako właściwie ostatnią deskę ratunku. Urządzenie przepięte, narzędzie serwisowe podłączone, szybki softwarowy test wszystkich podzespołów i w sumie nic nie znaleziono…

prócz tego, że manetki od Di2 zaczęły ponownie działać! ROWER URATOWANY!

Drogą dedukcji i poszukiwania informacji w sieci, wyglądało na to, że wadliwy moduł BT podpięty do układu, zawiesił się w trakcie aktualizacji, to fakt, to wiemy. To, czego się dowiedziałem, to w momencie kiedy moduł BT jest spięty z aplikacją, wówczas Shimano Di2 wyłącza z obsługi klamkomanetki, przestają one działać. Jako że wszystko się zawiesiło na tym stanie, to wyjaśnia, czemu układ przestał działać. Podłączenie nowego modułu BT pozwoliło na przejście w stan połączenia bezprzewodowego i przerwania go.

Wszystko zajęło niespełna dwie godziny, ale Darek uratował mój rower, kiedy usilnie próbowałem go zbrickować. Historia zakończona happy endem, a dla wszystkich gadżeciarzy i rowerzystów zarazem komunikat: nie żebym zachęcał do rezygnacji z Di2, bo jest dalej świetny, ale nie róbcie żadnych aktualizacji w aplikacji poprzez BT. To samo zrobi Wam wasz serwis rowerowy i zrobi to przewodowo, nie ryzykując, że transmisja zostanie zerwana.

Ogromne podziękowania dla Darka z Velomanii.


Dygresja i niewielki niesmak, który pozostaje na końcu, to obsługa ze strony Shimano. Ja rozumiem, że oni ukrywają swoje dane kontaktowe dla klientów detalicznych i przesuwają wszystko na partnerskie sklepy rowerowe, ale kiedy zadzwoniłem do jednego czy drugiego wskazanego serwisu, wszyscy chcieli pieniądze za diagnozę. Ich też troche rozumiem, ale Shimano chyba powinno przeprojektować cały proces, bo ich soft unieruchomił mi rower, zabrałem czas Darkowi i jakby nie było, poświęciłem też mój, a Shimano wyszło w całej tej sytuacji nienaruszone, kiedy cały ciężar odpowiedzialności, powinien być przesunięty na nich.


Posłuchaj nas!