Jak po nitce do kłębka odkryłem sposób na oszczędzanie | DailyWeb.pl

Jak po nitce do kłębka odkryłem sposób na oszczędzanie

Opublikowano 3 miesiące temu - 4


To jest ten czas w roku, kiedy mój operator mobilny chce się ze mną skontaktować. Rozmówca wyraźnym głosem twierdzi: to już ten czas Panie Łubik, to już ten czas. No dobra, może nie dosłownie w ten sposób, ale informuje mnie, że to ten moment, kiedy powinienem zapoznać się z nową ofertą na przedłużenie umowy. Naturalnie jest ona lepsza niż aktualna i w zasadzie zwlekanie z ostateczną decyzją może działać tylko na moją niekorzyść. Tak przynajmniej twierdzi Pan w słuchawce.

Nie byłbym sobą, gdybym tak po prostu się na to zgodził. Rozmówca o tym doskonale wie, bo to kolejny telefon na podstawie notatki przy moim nazwisku, która zapewne głosi: dzwonić do skutku, cały czas niezdecydowany. Wygląda na to, że plakietka niebawem stanie się nieaktualna, gdyż w końcu znalazłem czas, żeby zapoznać się z ofertą konkurencji, zanim ostatecznie podejmę decyzję, co zrobię dalej.

Podczas żmudnego przeglądania tego, co operatorzy mają mi do zaoferowania, znalazłem się na stronie Plusa. To, co wzbudziło moje zaciekawienie to fakt, że po wybraniu z głównego menu oferty telefonu z abonamentem, pojawiła się informacja o możliwości uruchomienia rabatu w wysokości 50%. Zaciekawiony, po nitce do kłębka dotarłem do smartDOMu – Domowego Programu Oszczędnościowego, dzięki któremu będę mógł przy okazji nieco zaoszczędzić na innych usługach.­­

Przyznam, że początkowo byłem sceptyczny. Często jest tak, że słowa: promocja, oszczędność, okazja - ładnie wyglądają wyłącznie w reklamie. W praniu wychodzi to różnie. Jednak im dłużej zagłębiałem się w temat, tym ciekawiej zaczynało się to wszystko prezentować.

Jeden z mechanizmów promocyjnych jest taki, że jeśli ktoś posiada już np. telewizję Cyfrowego Polsatu, to po spełnieniu określonych w umowie warunków, pierwszy abonament telefoniczny będzie kosztował 50% mniej. Dodając Internet LTE do zestawu, można zapłacić za niego nawet złotówkę miesięcznie.

Dodatkowo, jeśli przeniosę mój obecny numer do tej sieci, nie będzie konieczności opłacania go nawet przez pół roku.

A telewizja, telefon czy Internet  to tylko trzy z dziewięciu usług, jakie smartDOM oferuje potencjalnym klientom. Z im szerszej oferty postanowi się skorzystać, tym więcej pieniędzy zostanie w portfelu. Można zaoszczędzić na domowych rachunkach nawet 1000 zł w skali roku, za usługi, za które i tak przecież się płaci. Więc po co przepłacać?

Firma dostarcza w ramach smartDOM różne usługi. Na przykład  prąd oraz gaz. Przejście z mediami do smartDOMu jest o tyle wygodne, że nie trzeba się martwić wymianą liczników czy kabli. Ponadto do zapłacenia będą rzeczywiste rachunki, bez irytujących prognoz zużycia oraz istnieje możliwość uiszczania stałego abonamentu za prąd, prawie jak w przypadku telewizji.

Można również zadbać o ubezpieczenie: majątkowe, komunikacyjne i podróżne. smartDOM to także monitoring, który zapewni więcej bezpieczeństwa Twojej rodzinie (dzięki kamerze zamontowanej w mieszkaniu i dostępie do podglądu w smartfonie). Ponadto, można otrzymać także spore zniżki na zakup sprzętu AGD. Na przykład 10-procentowy rabat na zmywarkę.

Interesująca jest także oferta PlusBanku. To nie tylko prowadzenie rachunku, wydanie karty i korzystanie z bankomatów oraz przelewy internetowe za 0 zł, ale również bonus za korzystanie z konta, który wynosi 40 zł miesięcznie.

Co ciekawe, na stronie internetowej smartDOMu istnieje możliwość sprawdzenia za pomocą kalkulatora, ile można zaoszczędzić.

Chociaż wspomniałem na wstępie, że na smartDOM natrafiłem poprzez chęć zmiany operatora sieci komórkowej, pomyślałem, że może warto iść za ciosem i tym samym zdecydować się także na ofertę Internet LTE Plus. Dzięki tej usłudze mógłbym korzystać z mobilnego dostępu do sieci z transferem 50 GB danych w standardzie LTE za zaledwie 31 zł/mies. – jeśli zamówiłbym tę usługę przez e-sklep ze smartDOMowym rabatem. Brzmi to o tyle interesująco, gdyż dzięki mobilnemu modemowi dostęp do Internetu uzyskam nie tylko w domu, ale również na wyjeździe. Tym samym nie muszę więcej zamartwiać się, że na weekendowym wypadzie będę miał problemy z dostępem do sieci.

Nie wiem jak Was, ale mnie często do szewskiej pasji doprowadza fakt, że korzystam z usług wielu firm, przez co nie mogę zapanować nad zmianami zachodzącymi w każdej z osobna, a dzięki łączeniu usług ten problem znika. W razie takiej sytuacji mam ten komfort, iż wszystkim zajmuje się jeden usługodawca, więc unikam wielu nieporozumień i typowego bałaganu.

Jak właściwie zostać klientem smartDOMu i korzystać z tych wszystkich udogodnień? Jeśli nie masz żadnej usługi w Plusie czy Cyfrowym Polsacie, to wystarczy przenieść lub kupić tam przynajmniej dwie usługi. Do nich można dołączać kolejne.

Lubię to, że zaostrzająca się konkurencja wymusza zmiany. Dzięki czemu to nie klient jest dla firmy, a firma dla klienta. smartDOM wychodzi naprzeciw oczekiwaniom. Dlatego coś mi się wydaje, że przyszedł czas na rewolucję w moich rachunkach. Przeniesienie opłat pod jeden parasol sprawi, że uniknę bałaganu z wieloma usługodawcami, a przede wszystkim skorzysta na tym mój budżet domowy.

Krótko podsumowując: smartDOM to naprawdę atrakcyjny program oszczędnościowy, którego nie trzeba mieć, ale warto go sprawdzić, bo w mgnieniu oka doceni się korzyści płynące z łączenia usług.

A pomyśleć, że zaczęło się od klasycznego telefonu od aktualnego operatora.


Tekst powstał przy współpracy z markami Cyfrowy Polsat i Plus.