"Jak oni mogli to wypuścić???", czyli czołówka najbrzydszych komórek| DailyWeb.pl

"Jak oni mogli to wypuścić???", czyli czołówka najbrzydszych komórek ever

Opublikowano 2 tygodnie temu -


Wakacyjny czas to spokój, wypoczynek, grill i luźne rozmowy na jeszcze luźniejsze tematy. Czy nie jest to idealny okres, aby zrobić sobie mały skok w czasie i przypomnieć sobie, jakie to pomyłki designerów widział świat telefonów komórkowych?

Dziś, niemalże każdy telefon wygląda identycznie. Widząc kilka modeli leżących koło siebie, można pomyśleć, że gramy w "znajdź 10 różnic". Przecież nie zawsze tak było. Kiedyś wystarczyło rozpikselowane zdjęcie, aby już mieć niemalże 100% pewność, jakiego producenta telefon widzimy. Każdy z nich miał swoje szczególne rozwiązania albo ułożenia podzespołów, którego nikt nie kopiował, bo i nie było po co.

Jak to jednak bywa z kombinowaniem, raz wychodzi dobrze, a raz tragicznie. Te drugie bardziej się nadadzą do grillowego podśmiewania się, dlatego zajmiemy się i nimi.

Siemens Xelibri 6

Ta brzydka... rzecz, została zaprezentowana w 2003 roku i skierowana do kobiet. Wygląda jak puderniczka i posiada dwa lusterka do np. regulacji makijażu w podróży. Klawisze były dziwnie ułożone po bokach - co sprawiało, że pisanie wiadomości było udręką. Nie pomagał w tym bardzo niewielki ekran. Dostępny był w dwóch kolorach: brązowy lub różowy. Oba ze srebrnymi wstawkami.

Motorola StarTac Rainbow

Motorola StarTac Rainbow wygląda jak coś, co otrzymasz za darmo w pudełku płatków bądź chipsów. Przypomina mi trochę zabawkę dla dzieci poprzez mieszaninę żywych kolorów i dziwnie ukształtowaną obudowę. Sprawa się minimalnie poprawia, gdy otworzysz klapkę - jest tam odrobinę bardziej klasycznie. Połączenie jednak koloru żółtego z ciemnozielonym jest dalekie od tredu i nadal nadaje urządzeniu bardzo tani wygląd.

Toshiba G450

Toshiba wygląda jak bardziej skomplikowany pilot do sterowania wieżą HiFi albo klimatyzacji niż pełnoprawny telefon. Projekt zawierał trzy koła - na górze umieszczono ekran, a na dolnych dwóch przyciski numeryczne. To nie tylko sprawia, że Toshiba G450 jest brzydka, ale także niezwykle trudna w użytkowaniu.

Muszę się przyznać, że gdzieś w mojej szafie leży jeszcze taka sztuka. Był to jeden z najbardziej trudnych do użytkowania telefonów, jakie znałem. Posiadałem również takie cudaki jak Siemens SX1 czy Nokia 3650, ale nadal Toshiba była TOP 1 w tej kwestii.

F88 wrist phone

Czy naprawdę jest tu potrzebny jakikolwiek komentarz? Rozumiem, że mógł to być pewien wstęp do idei smartwatchy. Najwyraźniej było to dużo za szybko. Normalny telefon, który nosisz na nadgarstku, z klawiaturą numeryczną zintegrowaną z paskiem i wyświetlaczem, który wystaje z boku - nie wiem, jak można było na to wpaść. Na górze jest też antena, która jeszcze bardziej oszpeca telefon/opaskę/zegarek.

Goldvish Le Million

Jeden z najbrzydszych telefonów, do tej pory jest również jednym z najdroższych, jakie kiedykolwiek sprzedano. Wyceniony na około 1,3 miliona dolarów Goldvish Le Million jest wykonany z 18-karatowego białego złota i zawiera 1800 diamentów - wszystko to sprawia, że wygląda wyjątkowo tandetnie. Ogólny projekt jest zbyt odważny częściowo ze względu na dziwnie zakrzywioną górę i dół. Od strony funkcjonalnej nie można pominąć, że aby naładować tego cudaka, trzeba ściągnąć jego dolną część, która jest po prostu dużą osłoną złącza.

Myślę jednak, że nikt nie kupuje tego typu telefonów, aby z nich korzystać. Może więc w tym szaleństwie jest metoda.

Bang & Olufsen Serene

The Serene został zaprojektowany przez Bang & Olufsen i wyprodukowany przez Samsunga. To naprawdę wyjątkowy telefon - w tym negatywnym znaczeniu. Jest to konstrukcja składana z wbudowanym silnikiem do jej otwierania i zamykania. Zawierał ponadto klawiaturę w stylu obrotowym na górze i ekran na dole, co było dość... dziwne. Kamera telefonu była również z boku urządzenia, jakby dziwactwa było za mało. Zestaw do tego telefonu zawierał nawet specjalny śrubokręt niezbędny, aby wyjąć baterię albo kartę SIM.

Motorola V100

Motorola V100 przypomina mi zabawkowy kalkulator dla dzieci. Każdy element tego tworu mnie załamuje - od przycisków i kolorów po kształt i ten dziwny wzór dookoła wyświetlacza. Zaprezentowano go w 2010 roku, a więc stosunkowo niedawno. Jego grubość to aż 2,5 cm. Jedynym plusem jest chyba klawiatura QWERTY, która powinna uprościć pisanie SMSów.

Znajdziemy tu również ostatni trend na rynku - przezroczysty korpus. Tak, ta Motorola ma coś wspólnego z HTC U12 Plus i Xiaomi Mi 8 Explorer Edition.

Nokia 7280

W przeszłości Nokia produkowała wiele wspaniałych telefonów, ale 7280 na pewno nie był jednym z nich. Model 7280 został nazwany szminką ze względu na swój dziwny kształt. Zawierał on obracające się koło tzw. Spinner Navi zamiast klawiatury. Aby wysłać tekst, musisz użyć pokrętła, aby wybrać każdą literę po kolei. Nie muszę nikogo chyba przekonywać, jak powolne jest to rozwiązanie. Telefon ma również metkę z napisem "Nokia", podobną do tych, które znajdziemy przy wyrobach materiałowych. Nie mam bladego pojęcia w jakim celu.

Siemens Xelibri 2

Xelibri 2 to drugi telefon Siemens na tej liście. Przypomina mi nieco przerośnięte Tamagotchi. Telefon ma mały ekran w środku, z klawiszami ustawionymi pionowo po lewej i prawej stronie, co sprawia, że korzystanie z niego to koszmar.

Jestem przekonany, że lista ta nie wyczerpała tematu i każdy z nas, gdzieś w zakamarkach pamięci (albo szafy), ma przedstawiciela tych wyjątkowych inaczej.