Jak działa algorytm LinkedIn?

Jak działa algorytm LinkedIn?

Opublikowano 27.07.2019 20:42 -


LinkedIn - serwis społecznościowy, który jeszcze jakiś czas temu traktowany był jako przechowywalnia CV, dziś jest pełnoprawną platformą społecznościową. To miejsce w sieci, w którym tkwi siła networkingu i wszystkich korzyści, które networking za sobą niesie. Wielu jednak wciąż zastanawia się, jak korzystać z tego serwisu, by prowadzona komunikacja była w pełni efektywna. Kluczem może okazać się poznanie zasad działania algorytmu LinkedIna.

Narzędziami społecznościowymi od zawsze rządziły pewne algorytmy. To one sprawiają, że widzimy takie, a nie inne treści - częściej wyświetlają się nam się posty bliskich nam znajomych, ulubionych marek etc. Do tego wszystkiego dochodzą także treści sponsorowane, których z biegiem czasu i rozwoju konkretnych platform pojawia się coraz więcej. Chcąc prowadzić skuteczną komunikację na jakimkolwiek portalu, powinniśmy poznać zasady rządzące jego newsfeedem. Jak wygląda to w przypadku LinkedIna, często nazywanego w branży Facebookiem dla profesjonalistów?

Algorytm LinkedIn - jak działa?

Dotarcie do jak największego grona odbiorców na LinkedIn niesie szansę na zwiększenie naszej sprzedaży, rozbudowanie grona kontrahentów, czy znalezienie nowej pracy. Niestety - nie tylko my mamy wpływ na to, jak popularne staną się publikowane przez nas treści, ale - tworząc wartościowy kontent - możemy pomóc w dotarciu do jak największej liczby odbiorców. O tym, co stanie się - używając określenia popularnego na innej platformie społecznościowej - trendem, decyduje czterostopniowy algorytm dystrybucji treści. I inaczej niż w przypadku innych portali, za algorytmem tym nie stoją tylko wirtualne boty - mamy tutaj do czynienia z czynnikiem ludzkim. Oznacza to, że treści, które publikujemy są czytane (i sprawdzane) także przez ludzi. Cały proces jego działania został swego czasu zobrazowany na oficjalnym blogu serwisu:

Czterostopniowy algorytm LinkedIn

Jak już wspomniałem, algorytm LinkedIna jest algorytmem czterostopniowym. W pierwszej fazie, zaraz po opublikowaniu naszej treści, boty rozpoznają opublikowaną przez nas treść i klasyfikują ją jako SPAM, treść niskiej jakości lub "treść czystą" niemalże w czasie rzeczywistym. Po przejściu tego etapu, nasz post trafia do użytkowników - w tym momencie liczą się ich polubienia, komentarze i udostępnienia. Dzięki temu opublikowana przez nas treść zdobywa tzw. "punktację jakości". Najmniej punktów przyznawanych jest za polecenie, najwięcej zaś za udostępnienie. W kolejnym etapie, treść ponownie jest weryfikowana przez boty pod kątem wartości, którą niesie. Jeśli na tym etapie okaże się, że treść jest w jakimś sensie "podejrzana", to algorytm ograniczy jej wyświetlanie w newsfeedzie. W kolejnej, ostatniej fazie - jeśli post jest popularny - trafia do zespołu tzw. Redaktorów, którzy oceniają go i raz jeszcze "podbijają" jego popularność. Treść oceniana jest pod kątem merytoryczności i wartości, którą niesie dla odbiorców. To właśnie rozróżnia LinkedIn od innych portali społecznościowych - cały "cykl życia" opublikowanej przez nas treści nie jest uzależniony jedynie od sztucznej inteligencji.

Jakie treści publikować na LinkedIn?

Jakie więc treści publikować na LinkedIn, by zdobyły one najwyższe oceny w czterostopniowym algorytmie? Przede wszystkim takie dające wartość potencjalnym odbiorcom: powinny oferować praktyczne wskazówki, inspirować i być związane z branżą, w której działamy, ale przede wszystkim - co powtarzam za każdym razem, kiedy poruszam kwestie związane z prowadzeniem komunikacji online - dopasowane do potrzeb i preferencji naszej grupy docelowej.