Ten, który zaprezentowałem poniżej wygląda chyba najbardziej wiarygodnie, pomijając jeden drobny szczegół. Nie chce mi się wierzyć, że linki na stronie zostały zwyczajnie napisane białą czcionką, gdyż było by to zbyt banalne. Tak wielka firma takich bubli raczej nie czyni, aczkolwiek może i oto właśnie chodziło. Cholera wie, całe szczęście sprawa wyjaśni się jutro w godzinach wieczornych podczas konferencji Apple. Karmcie się tym co znalazłem – jeżeli fejk to trzeba przyznać całkiem niezły.


Posłuchaj nas!