iPhone bez notcha pojawi się w przyszłym roku




iPhone bez notcha pojawi się w przyszłym roku

Opublikowano 12.07.2019 8:08 -


Notch, czyli popularne wcięcie w ekranie, stał się słynny kilka lat temu. Kolejni producenci stosowali takie rozwiązanie w swoich urządzeniach, dzięki czemu ekran w całości zakrywał przednią część telefonu. Teraz jednak inżynierowie pracują nad całkowitą likwidacją wcięcia, przy zachowaniu przedniego aparatu.

Apple zdaje się przodować w takich rozwiązaniach, a pierwszy telefon bez wcięć w ekranie pojawić ma się już w 2020 roku. Oczywiście aparat dalej będzie znajdował się na frontowej części, ale będzie ukryty pod ekranem. W 2021 roku firma z Cupertino wypuści już wszystkie modele bez notcha.

Wszystkie informacje przekazał dość popularny analityk rynku smartfonów, Ming-Cji Kuo. Dzięki zastosowaniu ukrytego pod wyświetlaczem aparatu Apple zwiększy pokrycie ekranu. Co więcej, urządzenie takie raczej nie będzie posiadało również Face ID. W zamian otrzymamy Touch ID, w którym czytnik linii papilarnych będzie znajdował się na całym ekranie.

W 2021 takie rozwiązanie ma być zastosowane we wszystkich produkowanych przez Apple telefonach. Tak szybkie wprowadzenie technologii ma być zasługą wewnętrznych prac inżynierów nad jej rozwojem. Apple chce zrezygnować z zewnętrznych dostawców.

Przypuszczalny harmonogram wprowadzenia nowych technologii w iPhonach:

  • 2019: trzy nowe iPhony z funkcją Face ID i ze znanym do tej pory notchem
  • 2020: dwa nowe iPhony z Face ID i notchem, a do tego jeden iPhone bez notcha, ale z pełnoekranowym Touch ID
  • 2021: trzy nowe iPhony bez notcha, z pełnoekranowym Touch ID

Notch pojawił się w Apple w iPhonie X w 2017 roku. Od początku było wiadome, że jest to tylko kolejny krok w drodze do całkowitego pokrycia ekranu i tak się dzieje. Oczywiście są to tylko analizy i doniesienia, ale wszystko wskazuje na to, że właśnie tak będą wyglądać przyszłe premiery.

Według doniesień analityków nowa technologia pełnoekranowego Touch ID ma kosztować o wiele mniej niż Face ID. Wątpliwe, że przełoży się to na ostateczną (niższą) cenę urządzenia, ale jest jakaś nadzieja.