iPhone 4S i ... co w związku z tym? | DailyWeb.pl

iPhone 4S i ... co w związku z tym?

Opublikowano 6 lat temu - 4


Podczas wtorkowej konferencji "Let's talk iPhone" zobaczyliśmy iOS5 i iPhone 4S.

Jeśli chodzi o iOS5 to poza datą premiery nie dowiedzieliśmy się niczego nowego - może poza Siri ale o tym za moment. System, jak system. iOS4 na sterydach. Momentami szybszy, zdecydowanie ładniejszy w detalach i wyposażony w kilka całkiem sprytnych rozwiązań. Poza centrum powiadomień i iCloud nie ma nic zaskakującego i zwalającego mnie z nóg.

Z iPhone 4S było jednak zupełnie inaczej.

Co chwilę z każdej strony docierały informacje, że będzie to iPhone 5, iPhone 4S i tak na zamianę. Realnych informacji było niewiele. Procesor Apple A5 był niemal pewien, cała reszta zaś to były tylko spekulacje. Miał być nowy design bliższy temu z iPad 2, miało być NFC, miało być LTE, większy niż 3,5" ekran. Cuda na kiju maści wszelakiej. Blogosfera aż huczała od plotek, pomysłów i projektów. Czego to w tym iPhone nowym, który jakkolwiek miałby się nazywać nie było. Wszystko było!

Do 4. października...

...kiedy to Tim Cook i spółka pokazali Nam przysłowiowy 'palec'.

Jako mniej lub bardziej - zależnie od chwili - zadowolony użytkownik iPhone 4 nie poczułem się powalony na kolana. Nie poczułem hektolitrów śliny spływającej po szyi, podświadomość nie mówiła, że muszę go mieć. Swoją reakcję mogę opisać bardziej jako : "mhm".

Niby wszystko pięknie, ładnie i cudownie na pierwszy rzut oka. Na drugi też źle nie jest. Jeśli jednak popatrzeć na 4S z perspektywy jego konkurencji na rynku smartfonów to nie widzę żadnego racjonalnego powodu na zmianę z dotychczasowego modelu. Dlaczego? iOS5 dostanę ( w sumie to już mam ), lepszy aparat jest mi umiarkowanie potrzebny bo ten co w iPhone 4 jest dla przeciętnego Kowalskiego będzie całkowicie wystarczający a sam odkąd używam 4 ani raz go nie użyłem. Polscy użytkownicy mogliby jeszcze się nad 4S zastanawiać ze względu na nowalijkę jaką jest Siri - oprogramowanie naprawdę genialne, rozwojowe i szalenie ciekawe bo kto nie chciałby porozmawiać ze swoim telefonem(?) - gdyby nie fakt, że po Polsku się z 4S za nic nie dogadam. Poza tym jest szybsza transmisja danych, lepsza bateria i uwaga, uwaga ... nowe miejsca łączenia anten!  A to wszystko w starej obudowie z 16, 32 lub 64GB pamięci wewnętrznej w czarnej lub dostępnej również w dniu premiery białej (!) wersji. Same ceny też nie powalają 649$ za 16GB model, 749$ za 32GB i 849$ za 64GB. Po co więc przesiadać się na 4S?

Dlatego, też zadaję pytanie jak w tytule: iPhone 4S i co w związku z tym?