Jeszcze w ubiegłym tygodniu pisaliśmy, że przyszłoroczne, albo te w 2023 roku iPhone’y mogą w ogóle nie posiadać notcha. Apple udało się bowiem schować kamerkę do FaceID pod ekran, co pozwoli na pozbycie się wcięcia w górnej części wyświetlacza.

Teraz jednak spływają kolejne doniesienia na temat tegorocznego modelu iPhone 13. Wyciekły fotki pokazujące szybkę ochronną na ekran. Przyłożoną ją dla porównania do ubiegłorocznego iPhone’a 12 i widać znaczącą różnicę w szerokości notcha.

iPhone 13 z mniejszym notchem i lepszym ekranem

Dotychczasowo na notchu w iPhone znajdował się także głośniczek do rozmów. Poszerzało to całe wcięcie, jednak teraz – wiele na to wskazuje – Apple udało się przerzucić otwór głośnikowy na górną ramkę, przez co na notchu znajdują się tylko kamery i czujniki.

Jednocześnie pojawiły się informacje, że Apple szykuje zmiany w wyświetlaczu iPhone’a. Ma on otrzymać ekran OLED, ale z odświeżaniem sięgającym nawet 120 Hz. Problem mniejszej częstotliwości odświeżania był dość często zarzucany Apple w przypadku ostatnich modeli.

Apple schowa FaceID pod ekran

Gigant z Cupertino poszedł jednak o krok dalej i… udało im się schować kamerkę do FaceID pod ekran. Oznacza to, że iPhone nie będzie w ogóle posiadał notcha, a co za tym idzie – ekran będzie niemalże w 100% (pomijając ramki) pokrywał przednią część smartfona. Źródłem tych rewelacji jest analityk marki Apple, Ming-Chi Kuo, który zazwyczaj trafia z informacjami.

Stworzone właśnie rozwiązanie miałoby pojawić się w iPhone’ach dopiero w 2023, ale myślę że warto czekać. Konkurencja próbowała rozwiązać problem notcha wielokrotnie, ale jedyne co się udało to stworzenie „dziurki” w ekranach Samsunga. To wszystko.