iPad Pro 2020 niewiele różni się od poprzednika  

iPad Pro 2020 niewiele różni się od poprzednika  

Opublikowano 3.04.2020 11:19 -


Tradycyjnie już iFixit rozbiera nowe produkty Apple na części, by ocenić możliwości naprawy czy zastosowane komponenty. Tym razem na stół specjalistów trafił nowy iPad Pro.

Premiera nowego iPada Pro przebiegła dość cicho (ze względu na koronawirusa nie było oficjalnej prezentacji, a jedynie udostępnienie produktu do sprzedaży online). Nie zmienia to faktu, że wśród twórców jest to urządzenie, które wzbudza spore emocje i może zastępować regularny komputer (z doświadczenia – obróbka portretów jest dużo łatwiejsza niż za pomocą myszki). Okazuje się jednak, że tegoroczny iPad Pro w stosunku do poprzednika zmienił się naprawdę niewiele…

Oczywiście najważniejsze nowości są widoczne już na pierwszy rzut oka na tylnej obudowie – tablet otrzymał podwójny aparat z sensorem LiDAR, który służy do pomiaru głębi. Co ciekawe Apple nie wykorzystał tej technologii do poprawienia trybu portretowego (jest on dostępny tylko z kamery selfie), a do zaawansowanych funkcji AR. iFixit odkrył, że LiDAR jest mniej skomplikowany od czujników wykorzystywanych przy Face ID, dlatego nie otrzymał wymagających zadań. Być może te pojawią się w kolejnych generacjach iPhone’ów, gdzie aparaty są jednak dużo częściej używane.

iPad Pro 2020 z nowym prockiem

Dodatkowymi atutami nowego iPada Pro jest większa ilość pamięci RAM (6GB w każdym modelu) oraz nowy procesor A12Z. Jeśli chodzi o procesor… okazuje się, że nie do końca jest to nowy chip. A12Z jest tak naprawdę A12X z dodatkowo uruchomionym rdzeniem oraz podkręconymi statystykami (dlatego w benchmarkach wyniki są jeszcze lepsze). Naturalnie praca na iPadzie Pro jest bardzo płynna i w codziennym życiu ciężko dostrzec różnicę w stosunku do poprzedniej generacji. Podobnie ma się sprawa z RAMem – już poprzednie 4GB były więcej niż wystarczające, więc 6GB jest raczej zabiegiem zapewniającym jeszcze długotrwałe korzystanie z produktu Apple.

Z technicznego punktu widzenia iFixit zauważa, że iPad Pro 2020 to tak naprawdę nieco odświeżony iPad Pro 2018. Jego budowa jest niemal identyczna, dlatego wszelkie serwisy mogą mieć podobne problemy jak z poprzednikiem (a Apple słynie z bardzo solidnych sprzętów, które sprawiają kłopoty nieautoryzowanym salonom). W sumie wygląda na to, że użytkownicy nawet dwuletnich tabletów nie bardzo mają czego szukać w nowych iPadach.


Autorem artykułu jest Michał Kapusta.

Wieści z Rozładowani.pl