Interaktywne Black Mirror - to widzowie zdecydują o zakończeniu! | DailyWeb.pl

Interaktywne Black Mirror - to widzowie zdecydują o zakończeniu!

Opublikowano 2 tygodnie temu -


Od premiery piątego sezonu Black Mirror dzielą nas zaledwie tygodnie. Jest na co czekać, twórcy przygotowali bowiem dla nas mocną niespodziankę!

O tym, że Netflix planuje wprowadzić do swoich produkcji elementy interaktywne, mówiło się już od dłuższego czasu. Danie widzom możliwości decydowania o losie bohaterów miało być sposobem na odświeżenie oferty Neflix i utrzymanie pozycji lidera na rynku. Teraz wiemy już, że wprowadzenie do platformy tej formy rozrywki jest kwestią bardzo niedalekiej przyszłości. Na pierwszy ogień pójdzie, zgodnie z przewidywaniami, hitowe Black Mirror.  I słusznie, trudno bowiem wyobrazić sobie serial, który lepiej wpasowałby się w tę konwencję.

Samego Black Mirror nie trzeba nikomu przedstawiać. Antologia science fiction opowiadająca o niedalekiej przyszłości, w której ludzie wpadają w pułapkę stworzonej przez siebie technologii, podbiła serca widzów na całym świecie. Na DW niejednokrotnie pisaliśmy zarówno o samym serialu, jak i o jego wpływie na otaczającą nas rzeczywistość. I gdy wydawało się, że jego twórcy nie mogą nas już niczym zaskoczyć, świat obiegła informacja, że to widzowie dokonają wyboru, jak potoczą się dalsze losy jednego z odcinków. Niestety, nie podano jeszcze informacji o tym, jak miałoby się to odbywać. Wszystkiego dowiemy się najpewniej w grudniu, kiedy nowy sezon będzie miał swoją premierę.

Interaktywność przyszłością rozrywki?

Jest to pierwszy raz, gdy Netflix testuje to rozwiązanie w serialu dla dorosłych. Podobne testy były wcześniej przeprowadzane w filmie animowanym Kot w Butach: Uwięziony w Baśni skierowanym do dzieci. Elementy interaktywności testują także konkurenci Netflixa. HBO postawiło na nietypowe rozwiązanie w przypadku miniserialu Mozaika, w którym to widzowie za pomocą aplikacji decydowali o kolejności odtworzenia poszczególnych scen.

Trudno nie docenić potencjału, jaki niesie to za sobą zarówno dla widzów, jak i dla twórców. Możliwość stworzenia przez widzów własnej narracji i porównania jej z tą proponowaną przez reżysera jest zupełnie nowym sposobem odbioru dzieła. Odkrywanie kolejnych możliwości ułożenia losów bohaterów sprawia, że do jednego filmu wracamy nawet kilka razy. A przechodząc z odbiorców w kreatorów, stajemy się bardziej z protagonistami związani.

Warto zaznaczyć, że sam pomysł nie jest niczym nowym. Oddanie losów bohaterów w ręce publiczności jest zabiegiem, który od dłuższego czasu jest wykorzystywany w popkulturze — z lepszymi i gorszymi rezultatami. Prowadzenie interaktywnego kontentu do platform streamingowych może być jednak pierwszym przypadkiem rozpowszechnienia tej formy rozrywki na podobną skalę.