Nowe rozwiązanie z pewnością zyska wielu zwolenników, bo przecież to wygoda móc obejrzeć zdjęcia za pośrednictwem monitora komputera niż męczyć oczy – przeglądając je za pośrednictwem telefonu. Wersja webowa z pewnością przyczyni się do popularyzacji samego Instagram, więc to z pewnością dobry ruch z punktu widzenia marketingowego. Ja jednak należę zdecydowanie to osób, którym ten pomysł się nie podoba i to nie dlatego, że może i będzie nieco wygodniej, ale tym samym Instagram stracił jedną ze swoich cech. Z kolei innym dość istotnym elementem, który nie przemawia za nową funkcjonalnością to absolutne upodobnienie interfejsu webowego do znanego nam Facebooka. Webowa wersja wygląda w swoim szkielecie identycznie jak znane nam już profile z FB.

Obawiam się, że Instagram prędzej czy później stanie się elementem bezpośrednio powiązanym z ekosystemem Facebooka. Niemniej było by zdecydowanie wygodniej, gdyby właściciele Instagram pozwolili użytkownikowi podjąć autonomiczną decyzję: czy chce korzystać z interfejsu webowego czy też nie.


Posłuchaj nas!