Reels to format, który umożliwia tworzenie i udostępnianie maksymalnie 30-sekundowych (a docelowo nawet 60-sekundowych) filmów w nowym kanale znajdującym się w zakładce Eksploruj. Instagramowa odpowiedź na TikToka, która od dłuższego czasu przedstawiana jest jako flagowy projekt twórców platformy, cieszy się sporym zainteresowaniem zarówno wśród użytkowników aplikacji, jak i reklamodawców współpracujących z influencerami. Z tego chociażby powodu warto wiedzieć, jakie mechanizmy działają za kulisami funkcji.

Instagram Reels to konkurencja dla TikToka. Pojawi się w sierpniu w 50 krajach

 

Reels – zaangażowanie przede wszystkim

W udostępnionym kilka dni temu poście firma ujawnia, w jaki sposób wybiera, jakie treści są polecane poszczególnym użytkownikom. Z publikacji dowiadujemy się, że głównym celem algorytmu Reels jest wyświetlanie treści, które użytkownicy nie tylko chętnie będą oglądać, ale także prawdopodobnie się w nie zaangażują. W tym celu algorytm Instagrama bierze pod uwagę prawdopodobieństwo, że dana osoba:

  • obejrzy film do końca,
  • polubi go,
  • uzna go, za zabawny lub interesujący,
  • wykorzysta udostępniony plik audio do stworzenia własnych treści (jeśli twórca nie wyłączył tej funkcji).

Brzmi znajomo? Nikogo raczej nie powinien zaskoczyć fakt, że firma kieruje się podobnymi kryteriami w ocenie treści co jej pierwowzór konkurent – TikTok. Trudno się temu dziwić, system rekomendacji TikToka jest klasą samą w sobie i jeszcze przez długi czas będzie stanowił wzór dla konkurencji.

Polubienia ważniejsze od wyświetleń

Instagram odpowiedział tym samym na pytanie, które do niedawna zadawało sobie wielu twórców – co liczy się bardziej: liczba wyświetleń czy polubień. Jeśli wierzyć zapewnieniom firmy, aktywność użytkowników jest najważniejszym sygnałem dla algorytmu. Oprócz „lajków” brane są tu pod uwagę także to, z jakimi filmami użytkownik wchodził w interakcję w przeszłości, a także, czy miał bezpośredni kontakt z twórcą danego filmu. Dopiero w dalszej kolejności brane są także pod uwagę takie sygnały, jak popularność filmu czy też ścieżki dźwiękowej w nim wykorzystanej, a także informacje o samym twórcy. Oznacza to, że budowanie zaangażowania (chociażby poprzez odpowiadanie na komentarze) może pomóc w częstszym wyświetlaniu treści.

Istotną kwestią jest także jakość zamieszczanych filmów. W przypadku wideo o niskiej rozdzielczości lub opatrzonych znakiem wodnym Instagram, nie będą one polecane wśród użytkowników spoza grupy odbiorców danego twórcy. I to niezależnie od jego popularności, czy też średniego poziomu zaangażowania. Podobnie ma się sprawa z treściami o tematyce politycznej.


Posłuchaj nas!