Instagram rozwija funkcję kolekcjonowania treści. Czy kopiowanie Snapchata już mu nie wystarcza? | DailyWeb.pl - codziennie o sieci

Instagram rozwija funkcję kolekcjonowania treści. Czy kopiowanie Snapchata już mu nie wystarcza?

Opublikowano 4 miesiące temu -


Jakiś czas temu na Instagramie pojawiła się opcja zapisywania zdjęć, które w wyjątkowy sposób przypadły nam do gustu "na później", umożliwiając w ten sposób zapisywanie inspiracji, ładnych widoków no i słodkich kotków. Opcja ta wyparła z profilu prywatnego funkcję "Fotomapy", na której pokazane były nasze kadry według lokalizacji miejsca, w którym zostały one zrobione.

Teraz aplikacja należąca do Marka Zuckerberga postanowiła nieco rozwinąć funkcję zapisywania treści, wprowadzając możliwość ich organizowania w kolekcje, czy też foldery - jak kto woli. Brzmi znajomo?

Dla niewtajemniczonych - na podobnej zasadzia działa Pinterest, z tą jednak różnicą, że umożliwia on kolekcjonowanie i organizowanie elementów znalezionych w całej sieci, a nie tylko w obrębie swojego systemu. Czyżby Zuckerberg znudził się kopiowaniem Snapchata i szuka kolejnej możliwości "ubicia" konkurencji?

Jak to wygląda?

Przyzwyczailiśmy się już do tego, że aktualizacje aplikacji wprowadzane są stopniowo, stąd część z Was może nie mieć jeszcze dostępu do kolekcji. Ale nic straconego - możecie zobaczyć, jak wyglądają na poniższych zrzutach ekranu.

Zasada zapisywania treści na później nie zmieniła się - w ciągu dalszym musimy kliknąć przycisk zakładki pod zdjęciem, ale teraz z tego poziomu możemy utworzyć nową kolekcję lub dodać content do kolekcji już istniejącej:

Również z widoku zdjęć już zapisanych, do którego mamy dostęp z poziomu naszego profilu możemy dodać nową kolekcję i zorganizować elementy już wcześniej zapisane:

Czy Pinterest ma się czego obawiać?

Moim zdaniem - jak na razie nie. O ile Instagram nie umożliwi zapisywania elementów, które nie znajdują się na jego serwerach, o tyle twórcy Pinteresta mogą spać spokojnie. Należy jednak pamiętać, że Facebook jakiś czas temu udostępnił przycisk "Save to Facebook" pozwalający na zapisanie w podobej funkcji elementów, które nie zostały udostępnione na największym portalu społecznościowym. Jak dla mnie udostępnienie możliwości organizowania skolekcjonowanych treści jest dość dobrym posunięciem - jeśli są osoby, które "dość namiętnie" korzystająz tej funkcji, dla nich będzie to sporym ułatwieniem, prowadzącym przede wszystkim do oszczędzenia czasu w przypadku chęci znalezienia jakiegoś zdjęcia.