InkBook Obsidian - czytnik, którego nie można nie polubić | DailyWeb.pl

InkBook Obsidian - czytnik, którego nie można nie polubić

Opublikowano 2 lata temu -


Bacznie przyglądam się temu co produkuje i wypuszcza marka InkBook, głównie dlatego że miałem kilka razy z nią do czynienia i byłem bardzo zaskoczony naprawdę wysoką jakością ich produktów. Wcześniej testowałem przez chwilę ich model czytnika InkBook Onyx, z którym bardzo się polubiłem, a tym razem w moje ręce wpadł model o nazwie Obsidian.

Nie ukrywam, jestem fanem głównie książek w postaci drukowanej. Uwielbiam zapach nowych książek i to jak gromadzą się na moich półkach. Z samym czytaniem to dość dziwna sprawa ze mną, gdyż czytam w zasadzie tylko jesienią i zimą, zaś ciepłe dni ochota odchodzi. To jednak wcale nie znaczy, że się rozstaje z książkami, gdyż pod ręką pozostają te wersji elektronicznej.

Przez ostatnie kilka tygodni miałem okazje przetestować InkBook Obsidian, do którego z początku miałem mieszane uczucia. Wszystko spowodowane było aspektem wizualnym, Onyx na początku bardziej przypadł mi do gustu. Szybko jednak zmieniłem zdanie doceniając komfort użytkowania Obsidiana.

Co w opakowaniu?

Sam czytnik spakowany jest w kartonik, stylizowany na książkę, gdzie po otwarciu pierwszej strony ukaże się skrzętnie zapakowany InkBook. Jeśli chodzi o wyposażenie, to znajdziemy materiały promocyjne, ładowarkę micro-USB i co najważniejsze samo urządzenie.

Do testów wraz z czytnikiem otrzymałem funkcjonalne etui, które świetnie spełnia swoją robotę ochraniając urządzenie przed zniszczeniami. Zamykanie jest magnetyczne, więc nie ma mowy o przypadkowym otwieraniu się w plecaku czy torbie. Etui jest dostępne wedle mojej najlepszej informacji jeśli zdecydujecie się na zakup urządzenia w abonamencie Legimi.

Obudowa urządzenia

To co pierwsze rzuciło się w oczy, że powłoka ekranu przykrywa cały front urządzenia, włącznie z ramkami. Tam także w dole ekranu został zlokalizowany przycisk dotykowy. Po bokach ekranu znajdziemy dwa przyciski, które służą do nawigowania między kolejnymi/poprzednimi stronami. Co ciekawe mój egzemplarz był testowany przez kilku użytkowników i co warto podkreślić przyciski nie były zużyte, a przełączanie pomiędzy kartami nie generowało problemów.

Jeśli chodzi o dostępne porty, to wszystkie zostały zlokalizowane w górnej części urządzenia. Do dyspozycji mamy port micro-USB służący co ładowania urządzenia, a także podłączenia go do urządzenia. Prócz tego znajduje się port na kartę pamięci i włącznik urządzenia.

Parametry

Typ wyświetlacza: E-Ink

Technologia wyświetlania: E-Ink Carta

Rozmiar ekranu: 6 cali

Funkcje specjalne ekranu: dotykowy

Pamięć wewnętrzna: 8 GB

Port na kartę pamięci: tak

Maksymalny rozmiar pamięci: 32 GB

Gwarancja Okres gwarancji: 24 miesięcy

Korzystanie

To aspekt, który jest w zasadzie najważniejszy. Szczerze mówiąc po pierwszym nienajlepszym wrażeniu (stylistyka), z urządzeniem bardzo się polubiłem. Jako, że książki czytam głównie wieczorami, błogosławieństwem okazało się wbudowane podświetlenie, które miałem cały czas włączone na absolutne minimum i zupełnie wystarczało do komfortowego czytania. Nie zauważyłem także by światło nierozprowadzane było nierównie.  Nie udało mi się także przez kilka tygodni rozładować baterii, więc nie mogę się bezpośrednio odnieść do jej żywotności. Ważne, że czytałem po 1-2h co 2-3 dzień.

Co w moim przypadku nie stanowiło dużego znaczenia, ale jest ważną informacją, to plecy urządzenia pokryte są gumowym materiałem powodującym uczucie pewnego uchwytu. Ja korzystałem z etui, więc ten parametr nie miał dla mnie znaczenia.

Doceniłem bardzo podświetlenie w urządzeniu i już wiem, że następny czytnik będzie także w nie wyposażony. Sam InkBook Obsidian zrobił na mnie dobre wrażenie. Nie miałem żadnych zastrzeżeń, czytanie było komfortowe i w zasadzie bezobsługowe (nie licząc zmiany domyślnego fonta). Z początku mój MacBook miał problem z wykryciem urządzenia, ale sytuacja zdarzyła się tylko raz w zasadzie z nieznanych mi przyczyn, później już problem nie występował.

Co równie ważne producent przewiduje 24 miesiące gwarancji, zaś cena urządzenia oscyluje w granicach 500zł. Nie jest to mały wydatek, ale z punktu widzenia okazjonalnego czytającego książki sprawuje się bez zarzutów, a i podejrzewam, że Ci którzy hurtowo połykają ebooki z pewnością docenią zalety i bezproblemowe działanie urządzenia.