W akcie oskarżenia znaleźć można informację, że zarzuty dotyczyły nielegalnego rozpowszechnienia aż 62,5 tysiąca filmów. 25-letni mężczyzna prowadził portal oparty na pobieraniu treści z serwerów hostingowych i udostępnianiu ich na własnych serwerach. Dostęp do serwerów użytkownicy otrzymywali po wniesieniu stosownej opłaty za usługi „premium”. Z portalu korzystało ponad 300 tysięcy użytkowników, a on sam dostępny był pod kilkoma nazwami.

Ile kosztuje Netflix? Aktualne ceny abonamentów i ich porównanie

Początkowo straty majątkowe dystrybutorów oszacowano zaledwie na 3 miliony, ale szybko okazało się, że są one znacznie większe i przekraczają 47 milionów. W październiku 2020 roku Sąd Okręgowy w Białymstoku nieprawomocnie skazał 25-latka na rok więzienia w zawieszeniu i zapłatę utraconych dochodów. Prokuratura uznała jednak, że to wyrok zbyt łagodny i wnioskowała o zwiększenie kary do 3,5 roku bezwarunkowej odsiadki. Sąd wyrok podtrzymał, uznając, że 47 milionów to i tak gigantycznych rozmiarów kara, która będzie miała konsekwencje dla całego życia oskarżonego, gdyż ten nie jest prezesem żadnej spółki giełdowej. Warto tutaj zaznaczyć, że według ustaleń 25-latek zarobił na całym procederze raptem 1,2 miliona. Co więcej, nie był wcześniej karany, a do winy się przyznał oraz współpracował podczas prowadzenia śledztwa.

Przypominamy – oglądajcie filmy i seriale wyłącznie z legalnych źródeł. Przemek dba zresztą bardzo skrupulatnie o to, żebyście wiedzieli, co nowego pojawia się na najważniejszych serwisach VOD dostępnych w Polsce :)


Posłuchaj nas!