Uber Eats z okazji Dnia Burgera postanowił podzielić się danymi na temat zamówień swoich klientów. Niektóre statystyki są faktycznie konkretne. Wiemy między innymi ile ton burgerów zjedli Polacy w 2023 roku.

Bez owijania w bawełnę, ani w żadne opakowanie popularnego dania – jesteśmy prawdziwymi głodomorami. Ja tak sobie wyobrażałem, że mogą to być spore liczby, ale nie myślałem, że dziennie zjadamy… 4 tony tych kanapek!

//dzisiaj na dailyweb

W sumie – w 2023 roku – zjedliśmy 1468 ton burgerów! W celu zobrazowania sobie tej wagi popatrzcie sobie na miejski autobus i pomóżcie ten pojazd 52 razy z 135 pasażerami w środku. Na każdą godzinę przypada zatem 167,5 kilogramów burgerów, czyli tyle, ile waży przeciętny motocykl. Uber Eats podaje również inne statystyki.

Uber Eats podaje, że Polacy zjedli burgery odpowiadające masie 52 autobusów

Uber Eats

Najwyżej w rankingu są mieszkańcy Łomży, którzy mają wyspecjalizowane pozycje w menu. Aż 90 procent wszystkich zamówień mieszkańców miasta stanowi jedna z odmian tej potrawy. Dla porównania: w Warszawie, Krakowie oraz w Trójmieście, soczyste kanapki stanowią około ⅓ zamówień. Lubimy bekon, ale za cebulą już nie przepadamy. Najbardziej popularnymi odmianami są klasyki, czyli cheeseburgery oraz hamburgery. Polacy są mało finezyjni.

Nie rozumiem też niektórych statystyk, bo jak można – powtórzę jeszcze raz: jak można – nie dodawać majonezu do tej kanapki?! Okazuje się, że Polacy mają chyba dość tego składnika dodawanego do wszystkich sałatkach jażynowych, robionych na święta. Wybieramy przede wszystkim: ketchup, ser, pikle i bekon. Z kolei najmniej lubiane dodatki to – oprócz wspomnianego majonezu – również cebula, pomidory oraz sos BBQ. 

Polacy nie lubią majonezu i cebuli

Uber Eats

R E K L A M A

Burgery najczęściej jemy po południu i na kolację – ponad 85 procent wszystkich zamówień jest realizowanych między 12 a 23. Te kanapki to jednak też dla niektórych opcja na śniadanie (10 procent zamówień), ale także forma zaspokojenia nocnego głodu (5 procent – zakupy między 23 a 9). W sumie nie dziwne – podczas imprez takiego burgera przyjąć na żołądek to często szansa na nieśmiertelność. Najczęściej decydujemy się je jeść w soboty (18 proc. zamówień) a najrzadziej – w niedziele (niespełna 12 proc. wskazań).

Na duży apetyt z kolei najlepiej jest przygotowany opolski lokal “Western Tortilla”. W jego menu znajduje się bowiem 560 gramowy “Podwójny Burger Wołowy”, o łącznej wadze zestawu z frytkami 880 gramów. Wśród ciekawostek dostępnych na platformie w oczy rzucają się także burgery sushi, czyli nietypowa fuzja kuchni japońskiej i amerykańskiej.

[PODCAST] Poznajcie Audycję o Fotografii!

Warszawa ma natomiast największego fana burgerów w Polsce. Jeden z użytkowników pewnego dnia złożył zamówienie, które miało… 172 pozycje. Podejrzewam, że była to gruba impreza, ale pytanie – ile sam zjadł? To niestety pozostanie tajemnicą :)

Zobacz nasz VLOG!