Norweski oddział IKEA postanowił zareklamować produkty firmy w nowoczesny i nietypowy sposób. Najciekawsze jest to, że do reklamy nie użyto ani jednego nowego mebla.

Rosnące góry odpadów to problem, z którymi mierzy się coraz więcej państw. Również w Polsce z roku na rok przybywa śmieci, choć zdecydowanym „liderem” jeśli chodzi o ich produkcję są społeczeństwa zachodnie. Dlatego tak ważne jest wydłużanie cyklu życia produktów oraz, o ile to możliwe, naprawianie posiadanych rzeczy zamiast wyrzucania ich do śmieci.

IKEA promuje upcykling mebli

I właśnie w tym duchu kampanię stworzył norweski oddział IKEA, który przygotował całą „kolekcję” mebli opartą wyłącznie na… rzeczach używanych. W ramach projektu przygotowano wideo oraz sesję zdjęciową, które prezentują stare meble IKEA w nowym świetle.

Poszliśmy na poszukiwania i odwiedziliśmy wszystko, od stacji recyklingu po dzielnice, aby znaleźć meble IKEA, które naszym zdaniem mogą uzyskać drugą szansę. Niektóre z nich potrzebowały po prostu dobrego prania, inne potrzebowały kilku części zamiennych i odrobiny miłości – czytamy na stronie „kolekcji”.

Co ciekawe, meble znalezione, odświeżone i wyróżnione w tej kampanii, można było podziwiać w różnych regionalnych oddziałach IKEA. Następnie zostały one przeznaczone do sprzedaży w sklepach z używanymi rzeczami w nowych, niższych cenach zaprezentowanych na plakatach wynoszących zazwyczaj w przeliczeniu kilkadziesiąt złotych.

Nie chcesz już jakiegoś mebla? IKEA go odkupi

Akcja ma również na celu promocję nowego systemu IKEA, w którym producent będzie odkupował meble od klientów i nadawał rzeczom drugie życie. Taka usługa działa już w Kanadzie, Szkocji czy właśnie Norwegii. Szacuje się, że tylko w tym ostatnim kraju rocznie wyrzucanych jest ponad 3 mln mebli.

Warto także pamiętać, że IKEA – znana dotychczas ze swojego podejścia „zmontuj to sam” – zaczęła w tym roku udostępniać także instrukcje demontażu dla niechcianych mebli. To kolejny krok w stronę bardziej zrównoważonego podejścia do sprzedaży. Zachowanie godne pochwały, biorąc pod uwagę, że inne globalne korporacje raczej nie przejmują się tym, ile wytwarzają odpadów. Przykładem może być ostatnie śledztwo ws. Amazona, które wykazało, że firma Jeffa Bezosa przekazuje miliony niesprzedanych produktów prosto do utylizacji.

Tego jeszcze nie było – Doom odpalony na smart-żarówce Ikea