IFA 2019 kosztowała nas 3700 zł, czyli podsumowanie i fakty z wyjazdu do Berlina

IFA 2019 kosztowała nas 3700 zł, czyli podsumowanie i fakty z wyjazdu do Berlina

Opublikowano 16.09.2019 14:29 -


Właściwie wszyscy w redakcji, ze mną na czele  byli prawdziwie podekscytowani wypadem na tegoroczne IFA. Powodów była oczywiście kilka, ale był to świetny, chociaż bardzo pracowity czas. Oto garstka najciekawszych faktów z tej wyprawy.

Targi dla fanów nowych technologii to prawdziwe święto. Kumulacja wszystkich gadżetów, narzędzi, trendów w jednym miejscu. Kilka dni by je wszystkie zobaczyć, dotknąć, napisać o nich, czy nawet nagrać materiał video. Oto kilka najciekawszych faktów z naszej wyprawy do Berlina

niezależność, własny budżet i organizacja

Targi właściwie znaliśmy tylko z relacji głównie na YT. Naprawdę buzia nam się cieszyła, że w końcu będziemy mogli spróbować własnych sił i zobaczyć z czym się je takie wydarzenie w kontekście przygotowywania relacji, jak i po prostu zobaczenia tych wszystkich nowości. Drogą sprawnej dedukcji wytypowaliśmy 4 osoby, podróż autem i niedrogi nocleg pod Berlinem.

1600 km w obu kierunkach. Polska infrastruktura jakby świeższa...

3700 zł

Dokładnie tyle w zaokrągleniu wydaliśmy na wyjazd do Berlina. Dlaczego właściwie o tym napisałem? By zachęcić mniejsze redakcje, kolegów w branży, którzy nie dysponują dużymi budżetami, że taki wypad nie jest kosmicznie drogi.

IFA wyszła nam dość spontanicznie, bo nasz budżet powiedział: jeśli zrobicie to niedrogo, to właściwie macie zielone światło. Łatwo nie było, bo już na starcie za każde ojro, trzeba dać aż cztery złotówki. Ale udało się. Na wszystkie nasze koszta składały się:

  • 1 nocleg w Poznaniu
  • 3 noclegi pod Berlinem
  • obiady przez te wszystkie dni
  • śniadania
  • koszt paliwa
  • wszystkie koszty dodatkowe jak opłaty za drogi ekspresowe itp.

Wszystko dla czterech osób, bo właśnie w takiej liczbie pojechaliśmy do Berlina. Szczerze mówiąc, na pewno dałoby się jeszcze taniej, ale chcieliśmy zachować zdrowy rozsądek.

45 km

Taki dystans musieliśmy pokonywać każdego dnia od hali targów, do miejsca w którym się zatrzymaliśmy. Oczywiście to dodatkowe 100 km do pokonania każdego dnia, a więc koszt przez te kilka dni zauważalny. Jest jednak druga strona medalu, bo za nocleg w miejscowości Toeplitz przyszło nam zapłacić raptem 1300 zł za 3 noce dla czterech osób. Nie było najmniejszych szans, by znaleźć cokolwiek bliskiego tej kwoty, bliżej Berlina.

Pensjonacik, bo tak się przedstawiali (trochę na wyrost), był naprawdę okej w stosunku jakości do ceny, a przede wszystkim czysty!

Zresztą od samego początku celowałem w malownicze lokalizacje, by uruchomić drona. Niestety okazało się, że niemieckie prawo jest dość restrykcyjne w tym kontekście. Ostatecznie zatrzymaliśmy się w pensjonacie, za rozsądne pieniądze. Były jednak dwa problemy tego miejsca:

  • Internet działał tylko w restauracji
  • Restauracja była całkowicie wyłączona na czas naszego pobytu, bo inna grupa wynajęła ją w pełni dla siebie

Miejsce było czyste, chociaż daleko mu było do standardów naprawdę dobrych hoteli. To jednak miało być miejsce głównie do noclegu, więc te warunki spełniło świetnie, a dodatkowo był nawet basen ;-)

Basen na miejscu, ale żadnemu z nas nie starczyło odwagi, by oddać się przyjemności kąpieli ;)

XOXOwIFI - genialna sprawa

Krótko o XOXOWIFI - mobilnym Internecie po roamingu. To narzędzie uratowało nam życie. Przyszli nam z ratunkiem, kiedy okazało się, że Internet w naszym pensjonacie jest tylko w restauracji, która była niedostępna.

Internet działał wybornie, bateria w routerze trzymała cały dzień, a my przez te kilka dni przetrawiliśmy ponad 130 GB danych (download i upload łącznie). O XOXO będzie także osobny artykuł, bo to świetna sprawa!

Plan? Tona artykułów i dużo video!

Plan na IFA mieliśmy dość prosty. Podzielony on był na trzy kategorie:

  • relacje z premier, tona artykułów
  • dużo video jako uzupełnienie - sprawdzenie się w totalnie nowym dla nas obszarze
  • poznać osobiście naszych partnerów i nawiązać nowe realcje

Wszystkie z tych planów udały się naprawdę dobrze, z zastrzeżeniem punktu związanego z video. Sprzętowo byliśmy przygotowani naprawdę dobrze. Nawet X-Kom pożyczył nam gimbala na wyjazd, rzutem na taśmę, na chwilę przed wyjazdem (dzięki chłopaki!). Nie brakowało nic... prócz uwagi i zjadł nas w niektórych momentach brak doświadczenia. Poświęcę na to osobny artykuł, byście mogli nauczyć się na naszych błędach, a najlepszym przykładem niech będzie sytuacja w której nagraliśmy ważną osobę techniczną z Sonosa, która swoją mimiką i ekspresją zdradziła nam kilka naprawdę wielkich ciekawostek.

No właśnie, myśleliśmy że nagraliśmy, bo nie włączyliśmy mikroportu.

No cóż, akurat w tym jednym przypadku nie zrobiliśmy audio testu, gdzie przed każdą nagrywką zawsze sprawdzaliśmy czy audio się nagrywa. To moja wina, za bardzo byłem zafascynowany premierami Sonosowymi. Na swoje pocieszenie, dorzucam zdjęcie z CEO Sonos, Pan Patrick Spence:

No dobra. Tak zupełnie szczerze Wam powiem, że zdjęcie z CEO z jednej ze swoich ulubionych firm technologicznych, to naprawde ogromna frajda!Poznajcie CEO marki Sonos - Patrick Spence!

Opublikowany przez Sebastian Łubik Czwartek, 5 września 2019

36 artykułów, 12 video i skrajne wycieńczenie

Przez czas trwania IFA udało nam się przygotować dla Was 36 artykułów. Właściwie powinienem powiedzieć prawie 30, bo część z nich to video. Do tego 12, krótkich materiałów video, które możecie obejrzeć na specjalnie stworzonej playliście na naszym Youtube: IFA 2019, poniżej pierwszy materiał z serii.

Ten pomysł sprawdził nam się świetnie, bo montaż takich materiałów video, to naprawdę bardzo sprawny temat, a można przekazać naprawdę wiele informacji. Oczywiście w porównaniu z klasycznym artykułem. Najpewniej na kolejne targi, skupimy się na tej formie najbardziej, bo jest ona po prostu najciekawsza i najbardziej wydajna. Mam nadzieję, że pomijając aspekty techniczne (Flicker effect), to materiały Wam się podobały i oczywiście nie mogę nie zachęcić, byście nas subsksrybowali na YT:

Zrobiliśmy także dedykowaną podstronę tylko dla IFA 2019, która jak na pewno wiecie, możecie znaleźć pod adresem: DailyWeb.pl/IFA2019.

Umęczeni po 2 dniu, jedyny cel do przeżyć kolejne 45 km i zjeść kapitalną pizzę u Włochów w marinie obok naszego noclegu.

37000 kroków, 26 km pieszo

Przez 3 dni targów, zgodnie z moim zegarkiem pokonaliśmy 37k kroków, co dało łącznie 26 km pieszo. Teren targów był ogromny, więc nie mogło być inaczej. Zaczynaliśmy zbiórkę codziennie o 7 rano, a wracaliśmy do miejsca noclegu po 21:00. To był naprawdę spory wysiłek, ale taki, który na koniec dnia naprawdę dawał ogromny pokłady satysfakcji, z każdym wypchniętym tekstem czy zmontowanym video.

Kapitalne miejsce, kapitalna pizza. Niemieccy Włosi w pizze umieją.

Krótko mówiąc

Było cholernie intensywnie, ale świetnie. Jestem bardzo zadowolony z końcowych efektów, które jeszcze nie do końca znamy. Idzie do nas tona sprzętów, które nie są (póki co) dostępne w naszym kraju. Złapaliśmy tonę fajnych kontaktów i wiem, że jeśli tylko budżet nam pozwoli, będziemy na IFA każdego roku. A po cichu liczę i planuję, jak zorganizować budżety na CES i MWC, bo tam za nieco ponad 3000 zł nie uda nam się na pewno. Jestem jednak dobrej myśli i przede wszystkim gorąco uściski dla Daniela, Kuby i Dominiki, którzy dawali z siebie wszystko i Przemka, który nas wspierał zdalnie, co mam nadzieję finalnie zostało docenione przez Was i trafiło w Wasze gusta.

PS. Podziękowania dla X-Kom za użyczenie gimbala w ekspresowym tempie i XOXO, za umożliwienie nam pracy, kiedy nasz pensjonat zrobił nas trochę w konia z dostępem do sieci. Jesteście wielcy!


Podzielcie się swoimi wrażeniami, jeśli śledziliście naszą relacja z IFA. Taki feedback jest dla nas bezcenny, co Wam podobało się najbardziej, a co najmniej? Zapraszam do komentarzy.