Idę na rekord w tym miesiącu, a już niebawem kilka zmian | DailyWeb.pl - codziennie o sieci

Idę na rekord w tym miesiącu, a już niebawem kilka zmian

Opublikowano 3 lata temu - 13


Poprzedni miesiąc na blogu był w zasadzie jednym z lepszych ostatnimi czasy. Oglądalność jako cyfra była w zasadzie niewielka, niemniej jak dla mnie to sporo radości i satysfakcji, tym bardziej, że była ona większa niż ta z miesiąca wcześniej. To żadna tajemnica, że oglądalność w poprzednim miesiącu wyniosła 8200 ruchu właściwego. Czym jest dla mnie ów ruch? To taki, który nie został napompowany użytkownikami Wykopu, którzy sieją hostingową pożogę, nic więcej (mam nadzieje, że teraz w razie wizyty Wykopu, Zenbox nie będzie do mnie panicznie dzwonił, jak to się zdarzało na poprzednim hostingu ;-) ). Były oczywiście miesiąca z Wykopem, wówczas oglądalność na blogu wyniosła około 16 tys. użytkowników.

Marzec zaczął się bardzo pomyślnie i jeśli obecny trend odwiedzin zostanie zachowany, to w tym miesiącu mogę poprawić swój wynik około 1000 wizyt. W związku z tym, w marcu nie dość że zamierzam go osiągnąć, to dodatkowo czas przełamać barierę 10 000 użytkowników. Powiem Wam, że jak długo żyje na tym świecie, nie zdawałem sobie sprawy, że stawianie sobie celów może być takie mobilizujące ;-)

Prócz tego niewielkiego wyzwania, jestem także właściwie pewien co do zmiany nazwy bloga. Z założenia miałem promować swoje nazwisko jako nazwa bloga, jednak jestem już pewien, że niestety jest ono mało atrakcyjne (nie nazwisko, tylko nazwisko jako nazwa serwisu ;) ). Właściwie żadnego powiązania z treścią, a w końcu mój blog do tzw. lajfstajlowego nurtu się nie zalicza. W związku z tym, nawiązując do wpisu z zeszłego tygodnia, chciałem Was tylko poinformować, że zmiana nazwy serwisu jest pewna, jedyne co stoi pod znakiem zapytania to sama nazwa. Mam z tym duży problem, gdyż nie spocznę póki nie wymyślę trafnej nazwy ze słowem web, ale nie może być banalnie. W głowie mam już nawet pomysł na domenę, niestety jest ona zajęta, a jej właściciel nie okazuje chęci sprzedaży, mimo że po wielu bojach udało się do niego dotrzeć.

Nie sądzę, by odezwał się po tym czasie który już upłynął, więc pozostaje wymyślić nową nazwę, jeśli macie jakieś pomysły, inspiracje, sposoby na pobudzenie wyobraźni, to podzielcie się ze mną. Bo temat jest na tyle męczący, że w wolnych chwilach myślę tylko o tym, a inspiracji brak. W zasadzie jak tylko wpadnie nazwa, ruszam dalej ze zmianami. Tu prócz logo i nazwy, będzie ich nieco więcej, ale tą część wole pozostawić jako formę niespodzianki :-)

Podsumowując klikajcie na potęgę, podzielcie się sprawdzonymi sposobami inspiracji i oczekujcie zmian!