Poznajcie Hyper X Cloud Stinger - pierwsze wrażenia

Poznajcie Hyper X Cloud Stinger – pierwsze wrażenia

Opublikowano 27.01.2020 19:52 Aktualizacja: 29.06.2020 15:37 -


Przez cały weekend testowałem słuchawki HyperX Cloud Stinger. Dostałem je w piątek, rozpakowałem, podłączyłem, stwierdziłem, że działają i zacząłem wybierać gry. Tak, zacząłem od eksploracji cyfrowych światów. Nie przez zbieg okoliczności, nie była to przypadkowa decyzja. HyperX Cloud Stinger to sprzęt dedykowany graczom. To słuchawki, które mają uprzyjemnić chwile spędzone na wirtualnych polowaniach i spacerach. Jak zniosły je moje uszy?

Najpierw kilka słów o wykonaniu. HyperX Cloud Stinger wyglądają masywnie, ale są bardzo lekkie. Jednocześnie dobrze trzymają się na uszach. Wykonane są z plastiku, który nie wygląda ani specjalnie dobrze ani wyjątkowo źle. Po prostu z taki odlewami spotykałem się w wielu innych słuchawkach dla graczy. Jest w porządku, nie ma żadnych chropowatości lub odstających fragmentów.

Wyglądają schludnie i na pewno nikt nie będzie się wstydził, jeżeli zabierze je na jakieś LAN party. Na pewno są wygodne. Dobrze leżą
i trzymają się nawet przy gwałtownych ruchach.

Warto zaznaczyć, że HyperX Cloud Stinger, to słuchawki przewodowe, więc odpadają spacery po pokoju lub szybkie wyskoki do kuchni po kawę bądź herbatę. Zbyt daleko od komputera się nie odejdzie!

W weekend spędziłem kilka godzin w „Assassin’s Creed Odyssey”. Popływałem po Morzu Egejskim, odwiedziłem kilka wysp, stoczyłem mnóstwo pojedynków. Na chwilę obecną jestem zadowolony.

Dźwięk w HyperX Cloud Stinger ani razu nie był przesterowany, odgłosy otoczenia oraz walki były doskonale słyszalne i odpowiednio wyróżnione.

Muzyka? Bez dudnienia, charczenia, na dodatek nie gubiła się w trakcie starć.
W dalszym ciągu spełniała swoje zadanie, czyli podkreślała to, co dzieje się w grze.

Po 10 godzinach gry w słuchawkach jestem z nich zadowolony. W planach mam jeszcze partyjkę w „League of Legends”, w celu sprawdzenia mikrofonu, przesłuchanie kilku progrockowych albumów oraz wykonanie kilku misji w „The Division 2”.

Pełna recenzja HyperX Cloud Stinger już jest na DailyWeb.

Wieści z Rozładowani.pl