Nadchodzący smartfon Huawei P70 ma zadebiutować w trzech odsłonach. Najlepiej wyposażony wariant otrzyma 1-calowy sensor, współpracujący z hybrydowym obiektywem 1G6P. Mało tego, w urządzeniu zadebiutuje nowy chipset Kirin z łącznością 5G.

Huawei ma problem i nie ma sensu zamiatać sprawy pod dywan. Przez decyzje administracji Trumpa, byłego prezydenta Stanów Zjednoczonych, firma trafiła na czarną listę amerykańskiego departamentu Handlu. W efekcie współpraca przedsiębiorstw z USA z wybranymi chińskimi podmiotami została utrudniona lub zablokowana.

//dzisiaj na dailyweb

Co to oznacza dla nas? Brak możliwości swobodnego korzystania z usług Google na smartfonach producenta. Dziś mamy oczywiście platformę HMS oraz sklep App Gallery, które likwidują większość (nie wszystkie) niedogodności. Dlaczego o tym mówię? Otóż problemy firmy nie oznaczają, że ta przestała tworzyć świetne urządzenia. Weźmy na tapet nadchodzącą sztandarową linię Huawei P70.

Huawei P70, P70 Pro i P70 Art – czyżby nadchodził wielki powrót?

Huawei 2

Jednym z wyzwań, z którymi borykało się Huawei, była kwestia 5G. Tak, sieć komórkowa piątej generacji będzie obsługiwana przez autorski SoC producenta serii Kirin. Według analityka firmy TF International Securities, Ming-Chi Kuo marka przygotowuje trzy modele i najpewniej każdy będzie wyposażony we wspomnianą jednostkę. Wspomniany jegomość twierdzi, że według prognoz, Huawei P70 sprzeda się w trzykrotnie wyższej liczbie sztuk niż Huawei P60. Zapowiada się interesująco, ale wróćmy do kwestii aparatów.

Najdroższy wariant Huawei P70 Art. Może otrzymać obiektyw 1G6P oraz 1-calowy sensor. Za produkcję wezmą się Largan i Sunny Optical, natomiast trzeba pamiętać o tym, że z uwagi na skomplikowany proces, aparaty te będą znacznie droższe. Czy przełoży się to na cenę? Z pewnością, ale firma może na tym zyskać.

Pierwsze wrażenia Genesis Pallad 450 Lite. Plecak stworzony dla gracza?  

Pozostaje nam czekać na dalsze, bardziej precyzyjne informacje. Poza danymi ujawniającymi specyfikację techniczną, istotna okaże się bowiem dostępność nowych modeli oraz to, jak producent zamierza je wycenić. Dzisiejszy rynek mobilny to istne szaleństwo, a niektórzy mocno przesadzają z kwotami. Czy Huawei wprowadzi w tej materii powiew świeżości? Przekonamy się już niedługo.