Huawei i Google pracowali wspólnie nad smart głośnikiem

Huawei i Google pracowali wspólnie nad smart głośnikiem

Opublikowano 31.07.2019 8:10 -


Jestem ciekawy, jak długo jeszcze będą pojawiać się informacje na temat efektów blokady Huawei przez amerykański rząd. Co jakiś czas wychodzą nowe fakty, a teraz dowiadujemy się, że Huawei i Google wspólnie pracowali przez ponad rok nad nowym smart głośnikiem.

Niestety plany zostały pokrzyżowane wiosną tego roku, kiedy amerykańska administracja nałożyła sankcje i zawieszono współpracę pomiędzy technologicznymi gigantami. O sprawie głośnika poinformował jeden z pracowników Huawei.

Chińska firma odmówiła komentarza, nie zaprzeczając pogłoskom. Google natomiast jeszcze nie zajęło stanowiska w tej sprawie. Inteligentny głośnik marki Huawei był tworzony przez kilkanaście miesięcy. Pokazuje to, że firmy współpracowały bardzo blisko, nie tylko w kwestii systemu Android.

Blokada, jaką wprowadził amerykański prezydent Donald Trump, była efektem obaw o bezpieczeństwo narodowe. Sankcje zrujnowały wiele współprac, z czym do dzisiaj nie mogą pogodzić się amerykańskie firmy, nie tylko Google. Okazuje się, że głośnik Huawei miał być zapowiedziany na targach IFA w Berlinie, we wrześniu tego roku. Głośnik miał być wspierany przez Asystenta Google, dedykowany na rynki poza Chinami, łącznie z amerykańskim.

„Pracowaliśmy nad tym projektem z Google przez rok i zrobiliśmy naprawdę wiele postępów. Wtedy wszystko nagle się zatrzymało”.

-tak sytuację relacjonuje wspomniany pracownik Huawei (pragnie pozostać anonimowy).

Od wielu lat Google i Huawei wiązało wiele współprac biznesowych: smartfony chińskiego producenta oparte były o system Android, podobnie smartwatche Huawei korzystały ze środowiska dostarczonego przez Google.

Głośnik to nie jedyna współpraca, która upadła w maju. Pracowano także nad kompatybilnością smartfonów Huawei z Android Auto, pomagającym łączyć samochody ze smartfonami. To także legło w gruzach. Aktualnie współpraca pomiędzy firmami to rozmowy pomiędzy prawnikami Google i Huawei. Wszystko oczywiście po to, aby nie złamać zakazów wprowadzonych przez Stany Zjednoczone.

Huawei: nasz nowy system nie nadaje się do zastąpienia Androida

Huawei przez ostatnie kilka lat stał się ważnym graczem na globalnym rynku technologicznym. Wielu amerykańskich producentów procesorów i innych podzespołów lobbuje rząd USA, aby złagodzić sankcje, które uderzyły również w ich zamówienia. Administracja Trumpa zastanawia się co z tym fantem zrobić. Zawieszenie nie może trwać przecież wiecznie. Prezydent USA w rozmowie z przedstawicielami amerykańskich firm technologicznych (m.in. Google, Qualcomm i Intel) powiedział, że mógłby „czasowo” zezwolić na dopuszczenie sprzedaży. Oczywiście nigdy relacje między Huawei a amerykańskimi firmami nie wrócą do takiego stanu jak przed zakazami. Po prostu zaufanie zostało nadszarpnięte, a odbudowanie go potrwa kolejne lata.

Huawei od maja znalazło wielu dostawców spoza Stanów, aby zabezpieczyć swoje interesy. Może się zatem okazać, że Huawei będzie robić swoje, a jedynymi, którzy zostaną na lodzie, to właśnie amerykańscy dostawcy technologii. Dopóki Huawei będzie postrzegane przez USA jako zagrożenie narodowe, żadna współpraca nie będzie miała sensu. Obie strony ciągle się oskarżają, końca wojny handlowej nie widać.

Jak wiadomo, często sytuacje kryzysowe mają takie efekty, że powstają tymczasowe rozwiązania, które okazują się genialne i długotrwałe. Być może będzie tak też w tej sytuacji.