Od premiery konsol nowej generacji niedługo minie rok. Jak to bywa w przypadku świeżo wprowadzonego sprzętu, z każdym miesiącem pojawia się coraz więcej projektów śmielej korzystających z jego potencjału.

Wchodzimy w okres, w którym możemy już oczekiwać gier prezentujących prawdziwe możliwości PS5. Tytuły takie jak „Ratchet & Clank: Rift Apart” czy „Marvel’s Spider-Man: Miles Morales” to tylko interesująca rozgrzewka i z pewnością nie zadowolą zagorzałych fanów serii konsol firmy Sony, którzy liczą na zachwycające produkcje na długie wieczory. Z tego względu pewnie wielu ucieszy fakt, że znamy już dzień, w którym na rynku pojawi się sequel jednej z najlepszych gier ekskluzywnych na PS4.

Nadchodzi Horizon: Forbidden West

Studio Guerrilla Games odpowiedzialne za hitowe „Horizon: Zero Dawn” podało datę premiery kolejnej części serii – Horizon: Forbidden West. Nowa gra zadebiutuje 18 lutego 2022, ale już od 2 września będzie można składać zamówienia w przedsprzedaży.

Kontynuacja zabierze nas do postapokaliptycznej Ameryki i ruin miast takich jak San Francisco. Do dyspozycji dostaniemy nowe przedmioty i rodzaje zadań, a gra zaoferuje nowe mechaniki, np. nurkowanie na dużych głębokościach.

horizon: forbidden west - grafika koncepcyjna

horizon: forbidden west - grafika koncepcyjna

horizon: forbidden west na ps4 i ps5 - grafika koncepcyjna

Produkcja, podobnie do pierwszej części cyklu, oparta będzie na modelu RPG – głównym zadaniem gracza będzie przechodzenie misji głównych i pobocznych, które odblokują nowe tereny i przedmioty i pozwolą mu zdobyć doświadczenie potrzebne do rozwoju postaci. W kwestii grafiki obyło się bez zaskoczenia. Poprawie ulegnie całokształt oprawy wizualnej, a także animacje.

Horizon: Forbidden West ukaże się nie tylko na PS5, ale także PS4, dzięki czemu posiadacze konsol poprzedniej generacji będą mogli zagrać w nową produkcję Guerilla Games. Z jednej strony to pozytywna informacja dla wielu osób, które niekoniecznie mają w planach kupić piątą odsłonę konsoli firmy Sony. Z drugiej jednak, w kontekście wydania na PS5, oznacza to, że twórcy musieli w pewien sposób ograniczać się w procesie tworzenia, aby gra działała dobrze na obu urządzeniach.

Wydaje się, że gry takie jak „Uncharted 4”, czy „The Last Of Us Part 2” wyciągnęły już z PS4 maksimum. Nowe „Horizon” niekoniecznie będzie więc tytułem w pełni wykorzystującym potencjał najnowszej generacji konsol. Miejmy jednak nadzieję, że chęć zaadaptowania tytułu na obie platformy nie sprawi, że otrzymamy produkcję różniącą się od pierwszej części pod względem technologicznym głównie drobnymi poprawkami graficznymi.