Harley-Davidson ma też w planach elektryczne skutery - i to jakie!




Harley-Davidson ma też w planach elektryczne skutery - i to jakie!

Opublikowano 2 miesiące temu -


Jeszcze nie ucichło po sensacyjnych wieściach o pierwszym elektrycznym motocyklu Harley-Davidson, a firma już szokuje nowymi projektami. Dwa elektryczne skutery zdradzają, gdzie podąża marka. Będzie ciekawie!

Elektryczny motocykl Harleya, o którym pisał Kuba, to nie wszystko. Firma zaraz po oficjalnym komunikacie zdradziła swoje dalsze plany. Nawet ja, chociaż nie jestem fanem amerykańskiej motoryzacji, czuję się zagubiony. Harley-Davidson i elektromobilność to dla mnie za dużo. Wszystko wskazuje jednak, że firma wytyczyła już kierunek, którym będzie podążać.

Dwa koncepty na dobry początek

Pracownicy Harleya dają jasno do zrozumienia, że nie chcą zrywać ze swoim dziedzictwem, ale wiedzą gdzie zmierza przyszłość i chcą być jej częścią. Harley w swojej prawie 120-letniej historii produkował chyba wszystkie rodzaje jednośladów. Wypuszczał już rowery, motorowery, mopedy (motorowery z możliwością pedałowania jak w rowerze), jeździki i rowerki biegowe dla dzieci. Przymierzano się też do skuterów (w formie jaką znamy).

Tym razem amerykańska legenda prezentuje dwa elektryczne skutery (chociaż to raczej umowna nazwa, patrząc na charakter pojazdów). Pierwszy z nich to model stworzony do poruszania się po mieście. Wyglądem nawiązuje do rowerów legendarnej marki Schwinn, którą ukochali sobie Amerykanie. Jest wygodne podłużne siedzenie, rama typu Cargo w nowoczesnej formie, bmxowa kierownica, podwójny odwrócony amortyzator, tarczowe hamulce i ledowe oświetlenie. Zamontowano też sporą baterię, którą da się jednak przenosić dzięki specjalnym uchwytom. Wrażenie robią duże stopki, które wyglądają jak deck deskorolki. Praktycznie, wygodnie i nowocześnie — tak według Harleya wyglądać będą nowoczesne miejskie skutery.

Drugi koncept to elektryczny skuter w formie roweru enduro. Typowa dla takich rowerów jest tu rama z wysokim prześwitem, grube opony o terenowym przeznaczeniu i pełna amortyzacja. Tak samo, jak w miejskim modelu przenośna będzie bateria zasilająca skuter. Cechą wspólną ma być też spełnianie aktualnych przepisów drogowych tak, by na skutery nie potrzeba było prawa jazdy.

We’re just getting started!

Pracownicy Harleya, jak już wspomniałem, nie zrywają z przeszłością, ale chcą być liderami we wprowadzaniu elektrycznych jednośladów. Chcą stworzyć pełną linię elektrycznych maszyn, które odpowiadać będą nowym potrzebom klientów. Dwa powyższe koncepty to potwierdzenie tego, że może im się udać.