Od wielu lat na rynek wpływają coraz to kolejne, ale również i ciekawe fitness trackery ubieralne. Dzisiaj przyjrzymy się Hama Fit Watch 5910 smartwatch Rose Gold GPS.

Hama Fit Watch 5910 – pierwsze wrażenia i podstawowe funkcje

Fitness zegarek Hama prezentuje się naprawdę pięknie. Zarówno w pudełku, jak i na nadgarstku. Z zewnątrz w ogóle nie wygląda na budżetowego smartwatcha. Szczególnie piękna jest wersja Rose Gold, która, moim zdaniem, dopełni, lub nawet podkreśli, w zasadzie każdy outfit, niezależnie od okoliczności. Ale, ale… Najpierw przejdziemy do funkcji tego małego cuda.

 

Hama obiecuje całkiem sporo jak na takie malutkie i tanie urządzenie. Mamy do dyspozycji na przykład takie bajery:

  1. Dokładny GPS – po wykonanej trasie zegarek pokaże nam, jak dokładnie ona przebiegała i to bez konsultacji ze smartfonem.
  2. Powiadomienia za pośrednictwem wibracji i informacji na wyświetlaczu — czas powiadomień jest krótszy niż na moim Samsungu Galaxy S20. Mniej czasu zajmie mi spojrzenie na zegarek, niż wyjęcie telefonu z kieszeni, gdy ten dopiero dostanie powiadomienie. Super sprawa!
  3. Wodoodporność (IP68), dzięki której tracker nadaje się do wszystkich czynności w wodzie i jej pobliżu (biegać gdy siąpi też możemy!).
  4. Dotykowe przesuwanie jak w smartfonie z wykorzystaniem przyjaznego dla użytkownika, kolorowego wyświetlacza.
  5. Pomiar tętna 24 godziny na dobę: stały pomiar częstości uderzeń serca nawet w fazach spoczynku i snu. Kiedyś obie z tych funkcji były dla mnie nie do pomyślenia, a dzisiaj na bieżąco sprawdzam swoje tętno oraz jakość i długość konkretnych faz snu.
  6. Sterowanie muzyką ze smartfona przy pomocy zegarka. Ten interfejs każde z nas zna i potrafi obsługiwać nawet przez sen.
  7. Monitorowanie ruchu – jeśli Fit Watch wykryje dłużej wykonywany przez nas ruch, dopyta nas, czy aby przypadkiem nie wyszłyśmy/nie wyszliśmy właśnie na spacer.

hama fit watch 5910

Przydatne dodatki

Poza tymi funkcjami zdążyłam już również sprawdzić krokomierz, baterię czy minutnik.  Krokomierz podczas spacerów i wszelkich innych aktywności w ciągu dnia działał bez zarzutu. Bateria starczyła mi na nieco mniej niż 6 dni gwarantowanych przez producenta. Zrzucam za to winę na swoje dość intensywne użytkowanie, zarówno samego zegarka, jak i telefonu, na który co chwila wpada mi powiadomienie z którejś z aplikacji społecznościowych.

Nie sądziłam też, że w zegarku inteligentnym może mi się przydać tak prosta funkcja jak minutnik. Ale to przecież absolutna podstawa, jeśli cokolwiek gotujecie albo pieczecie. Każda minuta ma przecież znaczenie!

Jestem absolutnie początkującą użytkowniczką ubieralnych urządzeń i mogę spokojnie stwierdzić, że Hama Fit Watch 5910 na ten moment zaspokaja moje potrzeby względem smartwatcha. Zobaczymy, co uda mi się z tego ustrojstwa jeszcze wycisnąć. Czekajcie na pełną recenzję!

Czytaj więcej o produktach Hama:


Posłuchaj nas!