Ramka z głośnikiem, głośnik z ramką? Czy to ma sens – nie wiem, ale chętnie się przekonam, bo właśnie do testów otrzymałem głośnik w ramce od IKEA z lini Symfonisk.

Współpraca skandynawskich marek Sonos i IKEA to pomysł idealny. Z jednej strony mamy producenta sprzętu audio, nietuzinkowego i świetnie grającego na, powiedzmy, cywilnym, a nie audiofilskim poziomie. Z drugiej – potężną markę o globalnym zasięgu – IKEA. Połączenie takich dwóch marek i stworzenie wspólnego dzieła, jeśli dodamy do siebie wszystkie zalety obu brandów, musi dać produkt doskonałej jakości. Otrzymaliśmy więc… ramkę z głośnikiem?!

Symfonisk, czyli Sonos + IKEA

O samej lini Symfonisk, jak i samych głośnikach Sonos pisałem dla Was już naprawdę sporo. Teraz, po głośniku w półce jak i w lampce, czas na ramkę do zdjęć, bo tak ładnie określa się nowy głośnik IKEA. To kolejny produkt, który ma uzupełnić linię głośników kompatybilnych z ekosystemem Sonos. Ramka jest dość nietuzinkowym pomysłem, ale ma więcej sensu niż mogłoby się to początkowo wydawać.

Początkowo zdziwiony byłem, na co mi takie rozwiązanie w domu. Standardowa grafika zawiera kilka różnych kropek połączonych ze sobą liniami. Nic oryginalnego, nic co warto byłoby zawiesić na ścianie. Ale jeśli zmienimy grafikę na własną, a takie jest przeznaczenie tego gadżetu, to nagle się okazuje, że nie musimy po kątach ukrywać głośników, a sprytnie mogą być one ukryte pod ulubionymi obrazkami.

W takiej sytuacji kilka obrazo-głośników w sypialni czy przedpokoju ma już więcej sensu. Jestem na etapie budowy domu i nie mam jeszcze pomysłu na to, jak rozdystrybuować głośniki i gdzie chciałbym je mieć. Nie do końca uśmiecha mi się wciskać Sonos One w każdy z rogów salonu, przedpokoju czy łazienki, a z takim rozwiązaniem jak ramka Symfonisk dostaję opcję „dwa w jednym”. A do tego całość działa z innymi zestawami z linii Sonos.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez DailyWeb.pl (@dailywebpl)

Konfiguracja i pierwsze schody

Tu akurat zaczynają się moje kłopoty, bo o ile konfiguracja nowego głośnika Symfonisk jest banalnie prosta, o tyle nie udało mi się go wpiąć do istniejącego zestawu głośników. Mam Sonos Beam, Sonos Sub i dwa Sonos One. Chciałbym, by Symfonisk grał razem z nimi jednocześnie. Niestety nie jestem w stanie tego skonfigurować lub brakuje mi wiedzy. Temat zgłosiłem do wsparcia, bo, jak gwarantują producenci, całość powinna ze sobą działać bez zarzutu.

Byłem szczerze zaskoczony sporymi rozmiarami nowego głośnika Symfonisk, ale skoro ma on pełnić rolę ramki, to siłą rzeczy nie może być wielkości kartki A4. Ramka Symfonisk ma 58 cm wysokości, 40 cm szerokości i będzie odstawała od Waszej ściany na około 10 cm. Kawał sprzętu!

W opakowaniu znalazły się uchwyty montażowe do ściany i przewód zasilający, a także oczywiście charakterystyczne instrukcje, z których słynie IKEA. Później wystarczy odpalenie aplikacji – głośnik zostaje wykryty i jest gotowy do działania. Jestem po kilku odsłuchach i przyznam, że zapowiada się naprawdę wybornie. Oczywiście czuć różnicę w porównaniu do mojego zestawu Sonosów, no ale to jak strzelanie armatą do wróbelka, głównie w kontekście niskich tonów.

Ramka Symfonisk brzmi bardzo obiecująco i mam wrażenie, że będzie musiała zostać ze mną na dłużej, tym bardziej, że buduje się mój dom, a aspekt stylistyki będzie najpewniej dla mojej drugiej połówki bardzo istotny. Dzięki czemu będę mógł przemycić głośnik, mając sprawne wytłumaczenie, dlaczego obraz musi wisieć akurat w tym miejscu. Jeszcze tylko coś trzeba będzie zrobić z tym kablem zasilającym, ale, jak deklaruje producent, ramki można wpinać do zasilania między sobą, a to bardzo uprości montaż.

Pełna recenzja już wkrótce.

Symfonisk – głośniki od IKEA i Sonos już do kupienia w naszym kraju