Gracz niedzielny #3: Big Hunter | DailyWeb.pl

Gracz niedzielny #3: Big Hunter

Opublikowano 1 rok temu -


Miałem w gimnazjum takiego kolegę, co miał ksywkę "Mamut". Co macie przed oczami, kiedy słyszycie o koledze o ksywce "Mamut"? No, był taki, jak sobie wyobrażacie. Spory, raczej ociężały i mam nadzieję, że tego nie czyta. Zwłaszcza, że był całkiem niezły w spuszczaniu wpierdolu.

No i tutaj mamy grę, którą mógłbym polecić wszystkim tym kolegom z mojego gimnazjum, co to mieli przyjemność bliższego spotkania z tym Mamutem, bo chodzi tutaj o to, żeby mamuta zaciukać i to na ostro, bo przy użyciu klasycznych, jaskiniowych dzid. A dzida, jak wiemy, składa się z przeddzidzia, śróddzidzia i zadzidzia. Ale zajmijmy się grą, a nie techniką prehistorycznych polowań. Gra składa się z stu dni polowania, na które wybiera się odważny wódz plemienia patyczkowych jaskiniowców, czyli - jakby nie patrzeć - gracz. Każda taka runda, to szybki pojedynek: wódz - mamut. Czasem nic nas nie ogranicza, czasem czas nas ogranicza, czasem liczba dzid nas ogranicza. Sterowanie jest proste jak żywot jaskiniowej żony i matki. Naciskając ekran paluchem sprawiasz, że nasz wódz cofa się przed bestią, dzidę wypuszczasz identycznie jak ptaszka w "Angry Birds".

Za gimnazjum!
Za gimnazjum!

Lekko nie jest. Będziecie umierać i to często. Ale jest to gra, która wciela w życie niezawodny sposób na udaną grę mobilną. Po pierwsze, nie wymaga skupienia i jest idealna do defekacji w miejsu pracy. Po drugie - wiecie, easy to learn, hard to master. Czyli tak, jak lubimy. Z każdym dniem/rundą trafiamy na coraz większe, silniejsze, mądrzej się broniące i bardziej wytrzymałe mamuty, które należy na dobre zaciukać. Budzi to syndrom "jeszcze jednej rundy", a w wypadku porażek chęci szybkiego odegrania się. Więc wciąga i to mocno. Grafika jest minimalistyczna i przyjemna, dzięki czemu szybko przeszło mi to dziwne uczucie, które nie pozwalało mi na początku atakować mamuta. Wiecie, ja bardzo lubię zwierzęta. Tak dzidą w mamuta? :(

Plusy:
- estetyczna grafika,
- easy to learn, hard to master,
- wciąga jak bagno

Minusy:
- zabijasz zwierzęta :(


Gracz niedzielny – minicykl na DailyWeb, czyli gry okiem gościa, który ma z nimi tyle wspólnego, co piernik z wiatrakiem. Czyli tylko troszkę. Tylko w niedzielę, a i to nie każdą. #casualstopro 

Wszystkie odcinki serii znajdziecie pod tagiem gracz niedzielny.