GPT-4, czyli algorytm stojący za popularnym ChatGPT oraz inne narzędzia oparte o AI są zdecydowanie potężniejsze, niż nam się wydaje. Można je też zaprząc do realizacji nieoczywistych zadań. Przykłady?

Jednym z nich jest bot do Minecrafta, za którym stoi zespół NVIDIA, a który właśnie oparto o algorytm GPT-4. Oczywiście gry wideo od dawna są poligonem doświadczalnym dla algorytmów sztucznej inteligencji i zaprzęgnięcie ich do rozwiązywania problemów nie jest innowacją. Wyzwaniem jest natomiast to, z jaką grą mamy do czynienia, bo mowa tu o tytule, który nie ma punktacji czy zestawu celów.

Minecraft

Voyager – przełomowy bot do Minecrafta

Jeżeli ktoś przespał ostatnie 10 lat, śpieszę z wyjaśnieniem, że Minecraft to jedna z najpopularniejszych gier na świecie, która zdobyła uznanie już od momentu swojego debiutu w 2011 roku. Jest to sandboxowa gra symulacyjna, w której gracze mają nieograniczone możliwości eksploracji, budowania i tworzenia własnego świata. W Minecraft gracze wcielają się w postać górnika, który może kopać, zbierać surowce i budować różnorodne struktury, od prostych chat i domów, po imponujące zamki i ogromne miasta.

Gra oferuje też wiele innych aktywności, takich jak hodowla zwierząt, uprawa roślin, rybołówstwo, eksploracja podwodnych jaskiń czy walka z przeciwnikami. Minecraft zapewnia nie tylko ogromną swobodę w kreowaniu własnej przygody, ale także zachęca do współpracy i wspólnego budowania, zarówno w trybie wieloosobowym, jak i w lokalnym multiplayerze. Dzięki swojej prostocie, kreatywności i niekończącym się możliwościom, Minecraft zdobył serca graczy na całym świecie i stał się jednym z najbardziej ikonicznych tytułów w historii gier wideo.

Linxi „Jim” Fan, badacz sztucznej inteligencji w firmie NVIDIA, wraz z kilkoma kolegami opracował sposób na ustawienie potężnego modelu językowego GPT-4 jako model stojący za botem do gry Minecraft. Zespół Nvidii, w skład którego wchodził także Anima Anandkumar, dyrektor ds. uczenia maszynowego i profesor Caltech (Kalifornijski Instytut Techniczny), stworzył bota Minecrafta o nazwie Voyager, który wykorzystuje GPT-4 do rozwiązywania problemów w grze. Model GPT-4 generuje cele, które pomagają botowi eksplorować grę, oraz kod, który z czasem poprawia jego umiejętności.

Nie można powiedzieć, że Voyager „gra w grę” jak człowiek, jednakże potrafi on bezpośrednio odczytać stan gry za pośrednictwem interfejsu API. Może na przykład zobaczyć wędkę w swoim ekwipunku i pobliską rzekę i użyć GPT-4, aby zasugerować cel łowienia w celu zdobycia doświadczenia. Następnie użyje tego celu, aby GPT-4 wygenerował kod potrzebny do osiągnięcia go przez postać. Najbardziej nowatorską częścią projektu jest kod generowany przez GPT-4 w celu dodania zachowań do Voyagera. Jeśli początkowo sugerowany kod nie działa idealnie, Voyager spróbuje go udoskonalić, korzystając z komunikatów o błędach, informacji zwrotnych z gry oraz opisu kodu wygenerowanego przez GPT-4. Wydaje się, że Minecraft jest tu tylko poletkiem doświadczalnym, a to, co pracownicy NVIDIA stworzą, może być wykorzystywane dużo szerzej.

Z wielkim zaciekawieniem obserwuję rozwój różnorakich algorytmów AI. Nie jestem jednak wśród tych, którzy uważają, że AI zabierze nam pracę, bądź, co gorsza, zabije. Wierzę natomiast, że mądre wykorzystanie AI oraz automatyzacji procesów pozwoli na wydajniejszą pracę, pozbawioną niepożądanych pracoumilaczy w postaci bezsensownych i powtarzalnych zadań, które zabijają kreatywność i chęci do pracy.

O końcowej planszy Minecrafta i sporze Juliana Gogha z Microsoftem słów kilka, czyli fajne creditsy, ale nieco nielegalne