Google zamyka Google+ po ogromnym naruszeniu bezpieczeństwa! | DailyWeb.pl

Google zamyka Google+ po ogromnym naruszeniu bezpieczeństwa!

Opublikowano 1 tydzień temu -


W poniedziałek Google ogłosiło, że dane około pół miliona użytkowników Google+ mogły być narażone na działania zewnętrzne z powodu błędu, który występował w systemie od – uwaga – ponad dwóch lat.

Sam problem został podobno wykryty i naprawiony w marcu, a Google nie znalazło żadnych dowodów na to, by ktoś z tego niedopatrzenia korzystał, ale sprawa i tak odbiła się na firmie. Spółką macierzystą Google+ było Alphabet Inc, a jej akcje odrzucone zostały po stwierdzeniu problemów z zakresu prywatności.

Koniec Google Plus

Co najgorsze, The Wall Street Journal poinformował wcześniej, że firma Google zdecydowała się nie ujawniać problemu, aby uniknąć konsekwencji. Powoływała się przy tym przede wszystkim na dokumenty wewnętrzne. Tymczasem zgodnie z ogólnym rozporządzeniem o ochronie danych osobowych Unii Europejskiej (GDPR), w przypadku naruszenia danych osobowych, firma musi poinformować organ nadzorczy w ciągu 72 godzin, chyba że naruszenie nie powoduje zagrożenia dla praw i wolności użytkowników.

Over the years we’ve received feedback that people want to better understand how to control the data they choose to share with apps on Google+. So as part of Project Strobe, one of our first priorities was to closely review all the APIs associated with Google+. This review crystallized what we’ve known for a while: that while our engineering teams have put a lot of effort and dedication into building Google+ over the years, it has not achieved broad consumer or developer adoption, and has seen limited user interaction with apps. Our review showed that our Google+ APIs, and the associated controls for consumers, are challenging to develop and maintain – powiedział Ben Smith.

Smith potwierdził także, że firma znalazła błąd, który ujawnił prywatne dane użytkowników (płeć, imię, adres e-mail, datę urodzenia) aplikacjom innych firm w okresie od 2015 r. do marca 2018 r. Problem został rzekomo rozwiązany. Nie znaleziono też żadnych dowodów, że informacje zostały wykorzystane przez deweloperów.