Google zamierza wprowadzić opłaty za dostęp do danych

Google zamierza wprowadzić opłaty za dostęp do danych

Opublikowano 27.01.2020 9:10 -


Służby mundurowe, w trakcie trwania śledztwa, niejednokrotnie są zmuszeni prosić o pomoc duże przedsiębiorstwa, dostarczające różnorodne usługi. W tym między innymi Google, który do tej pory był zobowiązany (przynajmniej w większości) udostępnić adres IP, urządzenia, z jakich się logowano czy historię wyszukiwania. Wszyscy zdajemy sobie jednak sprawę, że dla Google jest to nie tylko spadek zaufania wśród użytkowników, ale również zysku. Internetowe mocarstwo postanowiło więc pozbyć się tego problemu i… wprowadzić opłaty za każdą próbę uzyskania informacji.

Google jawnie mówi o tym, że wytwarzanie i przechowywanie informacji
o swoich użytkownikach jest bardzo kosztowne. Mimo to każdego roku trafiają do niego tysiące petycji od władz w formie nakazu przeszukania czy wezwania sądu, które generują ogromne straty. Właśnie dlatego od dnia 13 stycznia organy ścigania muszą dopasować się do otrzymanych zawiadomień o nowych warunkach współpracy.

Czy opłata za dostęp do danych Google jest legalna?

Tak duże przedsiębiorstwo raczej nie mogłoby sobie pozwolić na nielegalne działania. Wprowadzenie więc pobierania opłat za każdorazowy wgląd do danych użytkowników zostało dobrze przemyślane i wprowadzone tak, by nie naruszać żadnego prawa. Amerykańskie prawo federalne zezwala firmom na pobieranie opłat za zwrot wniosków od służb mundurowych. Z doniesień New York Times wynika, że Google nie jest jedyną firmą, która pobiera opłaty za dostęp do danych. Od lat między innymi operatorzy telefoniczni należą do tej grupy, która chce maksymalnie ograniczyć swoje straty. Oznacza więc to, że przedsiębiorstwo nie łamie żadnych zasad i dopiero po otrzymaniu zapłaty ma zamiar udostępniać kolejne informacje
o swoich klientach.

Jak dostęp do danych działał do tej pory?

Google przyznaje, że w niektórych przypadkach również były pobierane specjalne opłaty. Wystarczy spojrzeć na statystyki – w zaledwie pierwszej części 2019 roku do firmy wpłynęło około 26 000 wniosków o ujawnienie danych. Poza tym pojawiło się również 11 000 wniosków o odłożenie kopii bądź specjalne przechowanie dodatkowych informacji.

Oficjalny cennik Google aktualnie prezentuje się tak:

  • Wezwanie sądowe: $45
  • Zamówienie dostępu: $150
  • Nakaz przeszukania: $245
  • Zamówienie PRTT: $60
  • Podsłuch: $60

Oczywiście przedsiębiorstwo od razu złożyło wytłumaczenie, że w niektórych przypadkach zagrażających życiu nie pobiera żadnych opłat. Mimo to w zależności od otrzymanego wniosku, dokładnie takie dane będą udostępnione do wglądu. Służby mundurowe będą więc miały teraz dodatkową robotę papierkową, która przyniesie Google ogromny zysk.

Źródło: Gizmodo

Wieści z Rozładowani.pl