Prędkość witryny jednym ze składników rankingu strony

Google ogłosiło: prędkość witryny jednym ze składników rankingu strony

Opublikowano 1 miesiąc temu - 2


Cóż to za ciekawe wieści pojawiły się na oficjalnym blogu Google? Otóż zapowiedzieli oficjalnie, że prędkość działania strony będzie czynnikiem wpływającym na jej pozycje w wynikach wyszukiwania. Jest haczyk, który całą tą deklarację wywraca.

Prędkość działania witryny na urządzeniu mobilnym zawsze nie była bez znaczenia dla wielkiego monopolisty. W końcu badania mówią o 3s, kiedy użytkownik opuszcza stronę, jeśli ta nie zechce się wczytać. Nic więc dziwnego, że pojawiają się kolejne interesujące doniesienia z obozu Google, który systematycznie rozprawia się z tym problemem, naciskając wszystkich twórców stron, by te wczytywały się jeszcze szybciej.

Zapanuj nad skrzynką - 5 rozszerzeń do Gmail wartych uwagi

Od lipca 2018r. zostanie wprowadzona aktualizacja do algorytmu wyszukiwarki, która będzie brała pod uwagę prędkość działania strony na urządzeniu mobilnym. Brzmi świetnie, ale i jakoś tak mało świeżo, prawda? Speed Update - bo taką oficjalną nazwę będzie miała zmiana w algorytmie, złapie za gardło wszystkie wolno wczytujące się serwisy. Aż chce się krzyknąć: i bardzo dobrze!

Sęk jednak w tym, że będzie ono dotyczyć tylko stron, wczytujących się najwolniej i... tylko dla ograniczonej ilości  zapytań. Co to w praktyce oznacza? Otóż tyle, że całość szumnie ogłaszanych zmian dotknie pewnie niewielu. Oczywiście skala nie została podana, ale jak się łatwo można domyślić Google, chce najpewniej sprawdzić swój pomysł na żywym organiźmie.

PageSpeed od Google ulepszone. Dane o szybkości stron mają być bardziej realne

To w praktyce oznacza, że po wprowadzeniu zmian, ciężkie i mozolne serwisy z przyzwoitą jakością contentu, dalej będą piastować pierwsze miejsca w SERPach. Idąc dalej tym tropem, mogą mówić sobie co chcą, każdy wie, że chodzi tu o pieniądz... tfu - linki.