Google kupuje nową domenę .SOY, tylko po co? | DailyWeb.pl - codziennie o sieci

Google kupuje nową domenę .SOY, tylko po co?

Opublikowano 3 lata temu - 5


Szaleństwo z nowymi domenami trwa w najlepsze. To oczywiste, że taka marka jak Google z pewnością uzupełni swoje portfolio domenowe. Zakupów giganta było już sporo, przykładem niech będzie wyrwane z rąk Microsoftu, domena .DOCS, co do potencjału której nie muszę Was przekonywać? W ich portfolio znajdziemy także domeny, które nie powstały przy użyciu języka łacińskiego, takie jak np. .みんな  od japońskiego słowa wszyscy, czy  .شبكة  co w języku arabskim oznacza nic innego jak sieć (ang. web). Odpowiadając żartobliwie na pytanie, dlaczego Google kupuje takie domeny, można by rzec: bo może ;-)

Ostatnią interesującą inwestycją Google, jest zakup nowej domeny o nazwie .SOY. Nazwa może wskazywać na roślinę popularną wśród osób nie jedzących mięsa - soje, jednak nic bardziej mylnego. Nazwa ta pochodzi z języka hiszpańskiego i oznacza nic innego jak: jestem (ang. I am). Domena według zapewnień Google dedykowana jest społeczności hiszpańsko-języcznej, jak forma dedykowane, językowe uzupełnienie dostępnych domen. Oczywiście gigant ubrał, to w ładniejsze słowo, takie jak tożsamość. Na tą okazję powstał nawet film promujący nową końcówkę:

Wszystko wygląda pięknie i profesjonalnie, głównie za sprawą możliwości finansowych operatora rejestru, mimo jednak wszystko domena na chwilę obecną nie rokuje dobrze. Przede wszystkim cena końcówki jest zdecydowanie odpychająca, za kupno .SOY przyjdzie nam zapłacić bagatela $33, co w świecie nowych końcówek jest wartością wygórowaną. Cena ma swoje odbicie w rejestracjach, gdyż suma wszystkich zarejestrowanych domen, wynosi... niespełna 230 sztuk, no ale kto bogatemu zabroni ;-)