Google kontra Chiny - dalej iskrzy, firma banuje aplikacje




Google kontra Chiny - dalej iskrzy, firma banuje aplikacje

Opublikowano 18.07.2019 21:49 -


Najpierw było jedno, wielkie trzęsienie ziemi, następnie masa teorii spiskowych: co będzie, jak będzie i kiedy będzie. Potem skończyło się jak zawsze, czyli sprawa ucichła. Tak w skrócie można opisać wydarzenia związane z Huawei i ich wojenką ze Stanami Zjednoczonymi. Wydawałoby się, że to koniec serialu, jednak pojawił się spin-off tej historii.

Może nie jest to aż tak spektakularna sprawa, jak ta związana z Androidem, ale jednak wydaje się, że Google nie zamierza tak łatwo odpuszczać. Firma banuje kolejną, chińską aplikację. Oficjalny powód: złe praktyki reklamowe.

Chodzi o aplikacje firmy CooTek, która wypuściła głównie apki sportowe, ale także klawiaturę TouchPal. Firma jest spora, bo notowana na NYSE. Google miało pretensje o reklamy, które według nich sprawiały, że telefony stawały się „praktycznie bezużyteczne”.

W aplikacjach CooTek używana była dość inwazyjna wtyczka adware o nazwie BeiTaAd. Wtyczka ta potrafiła wysyłać agresywne reklamy do użytkowników telefonów, nawet gdy ów telefon czy też aplikacja nie były używane. Były one na tyle natarczywe, że skutecznie zapychały pamięć operacyjną urządzenia.

Deja vu to mało powiedziane – Google tworzy sieć społecznościową

Pierwotnie CooTek potulnie zapowiedział usunięcie BeiTaAd ze swoich aplikacji. Jednak po pewnym czasie eksperci z Lookout (firma zajmująca się bezpieczeństwem) odkryli, że wiele zaktualizowanych aplikacji, które Google dopuściło do Play Store, zawierało osobny kod, a ten włączał te same reklamy ponownie.

Oczywiście przedstawiciele CooTek odpierają zarzuty:

„Nie było żadnego ponownego zaangażowania w działalność reklamową wskazana przez Lookout w żadnej z wersji aplikacji, które aktualizowaliśmy. […] Tym razem stwierdzenia Lookout to brak dowodów, a logika nas nie przekonuje”.

Google było jednak nieugięte i pewne swoich racji:

„Nasze zasady programistów Google Play surowo zabraniają złośliwych czynów, a także destrukcyjnych reklam. W przypadku wykrycia naruszeń podejmujemy działania”.

Oczywiście to nie jest pierwszy raz, gdy Google bierze na tapetę chińskie firmy dostarczające aplikacje do Play Store. W kwietniu za podobne naruszenia zostały ukarane firmy Cheetah i Kika Tech.