Google godzi się z Facebookiem? | DailyWeb.pl

Google godzi się z Facebookiem?

Opublikowano 1 miesiąc temu -


W 2011 r. Google wystartowało ze swoim Google+. Nastąpił wtedy mały rozłam z Facebookiem - Google+ była i jest to nadal sieć społecznościowa. Aplikacje Google powracają do siedziby Facebooka. Na jak długo? Zobaczymy!

Od dobrych 2 lat Facebook korzysta głównie z Office 365. Microsoft w 2007 r. zainwestował w Facebooka aż 240 mln $. Powstała niezwykle wierna i biznesowa relacja. Coś jednak mówi, że nadchodzą wielkie zmiany.

Jakie?

Facebook ma odnowić przysięgi z Google i powrócić do korzystania z G-suite.

W skład pełnego pakietu aplikacji Google wchodzi również Dysk Google, co oznacza, że Facebook przestanie korzystać również z Dropboxa. Może to oznaczać mały kryzys dla Microsoft, gdy ponad 27 tysięcy użytkowników nagle postanowi...zrezygnować z usługi.

Skąd plotki?

Nie są to potwierdzone informacje. Pochodzą one podobno od dobrze poinformowanego źródła, którym jest jeden z pracowników Facebooka, ale...

A skąd ta zmiana?

Powodem ma być podobno narastająca niechęć do Office 365. Aplikacje Microsoftu działają wolno i trudno zachować z nimi dobre tempo pracy i działać efektywnie. Wszystko wskazuje na to, że Facebook przestanie, jeśli do przejścia dojdzie, traktować Google jako bezpośredniego rywala. W końcu już kilkakrotnie Google zabierało się za stworzenie własnego komunikatora, ale...nic z tego nie wyszło. Zmiana byłaby też ogromnym ciosem dla Microsoftu, który chwali się szeroko swoimi aplikacjami i któremu zależy na jak największej liczbie klientów, i to zadowolonych klientów.

Facebook ze swoim stałym wzrostem, moim zdaniem, obecnie wcale nie musi się obawiać konkurencji. Status finansowy giganta również nie pozostawia wątpliwości. Czy do przejścia jednak dojdzie, kiedy i jaki będzie tego efekt? Wszystkiego dowiemy się już prawdopodobnie niebawem. Warto jednak śledzić całą sytuację, ponieważ jest to moment kluczowy, może nie dla samego Facebooka, ale dla pozostałych graczy. W końcu to oni walczą o jego względy, no i...kasę.