Google, Facebook, Twitter i Microsoft jednoczą siły i tworzą Data Transfer Project | DailyWeb.pl

Google, Facebook, Twitter i Microsoft jednoczą siły i tworzą Data Transfer Project

Opublikowano 5 miesięcy temu -


Jedni z największych graczy na rynku technologicznym - Google, Facebook, Twitter i Microsoft jednoczą swoje siły i powołują do życia inicjatywę Data Transfer Project. Ta ma pomóc jej uczestnikom (a w przyszłości także podmiotom zewnętrznym) zbudować narzędzia, które umożliwią użytkownikom szybkie i swobodne przenoszenie danych pomiędzy różnymi usługami internetowymi.

Wyobraź sobie taką sytuację: chcesz zmienić zdjęcie profilowe na używanych przez siebie portalach społecznościowych, ale nie chcesz tracić na to zbyt wiele czasu – w końcu do każdego serwisu trzeba je wgrać, odpowiednio wykadrować, otagować. Szukasz narzędzia, które pozwoliłoby Ci na szybką synchronizację wprowadzonej zmiany. Nic nie możesz znaleźć. Aż do teraz – najwięksi internetowi giganci utworzyli bowiem inicjatywę Data Transfer Project, która umożliwi łatwe przenoszenie danych pomiędzy swoimi usługami. Jak ma ona dokładnie działać?

Jak ma działać Data Transfer Project?

Powyższy opis to jedynie (dość duże) uproszczenie tego, jak w przyszłości docelowo może wyglądać ten projekt. Na razie, w wersji beta, twórcy nastawiają się na nieco inne funkcje. Dziś użytkownicy, chcąc przenieść swoje dane pomiędzy różnymi platformami, muszą najpierw ściągnąć je z jednego serwisu i następnie samodzielnie wgrać tam, gdzie chcą je umieścić. Brzmi skomplikowanie, prawda? I owszem – dla mniej zaawansowanych użytkowników takie mogło być. Teraz, dzięki wspólnemu pomysłowi Google, Microsoftu, Facebooka i Twittera ma się to zmienić. Firmy te opracowały bowiem narzędzie, które ma ułatwić migrację danych. Data Transfer Project (DTP) to open source’owe rozwiązanie, który pozwoli każdej z platform udostępnić na nich gotowe narzędzie pozwalające na eksportowanie oraz importowanie ważnych dla użytkownika danych – zdjęć, wiadomości, kontaktów. Poniższa grafika prezentuje schemat działania DTP:

A tu, jak może wyglądać menu po wdrożeniu DTP w życie:

Bezpieczeństwo to podstawa

Tak przynajmniej zapewniają twórcy projektu. Jak czytamy na blogu Google:
Bezpieczeństwo danych i prywatność są podstawą projektu Data Transfer Project. Usługi muszą najpierw wyrazić zgodę na przesyłanie między sobą danych, a następnie będą wymagały, aby osoby uwierzytelniały każde konto niezależnie. Wszystkie dane uwierzytelniające i dane użytkowników będą szyfrowane zarówno w trybie przesyłania, jak i „w stanie spoczynku”. Protokół wykorzystuje formę, w której dla każdego transferu generowany jest nowy unikalny klucz. Ponadto framework pozwala partnerom obsługiwać każdy wybrany mechanizm autoryzacji. Umożliwia to partnerom wykorzystanie istniejącej infrastruktury bezpieczeństwa podczas autoryzacji kont.
Tyle z teorii. Jak będzie w rzeczywistości i czy firmy nie zaliczą tu żadnej wpadki (afery z Facebookiem chyba przypominać nie muszę – czas pokaże.

Ty także możesz pomóc rozwinąć Data Transfer Project!

Twórcy projektu są otwarci na współpracę i – jak czytamy na stronie poświęconej projektowi – zapraszają do udziału wszystkim, bo „im więcej doświadczeń, tym bardziej odniesiemy sukces”. Poszukiwane są zarówno firmy, które chcą wdrożyć rozwiązanie u siebie, osoby „techniczne”, ale także te, które nie mają umiejętności informatycznych. Szczegółowe informacje na stronie DTP.

Co sądzicie o tym rozwiązaniu? Ma szansę na powodzenie?