Go Clever Cyclops - tania, sprawna deska elektryczna, do wywijania orłów | DailyWeb.pl

Go Clever Cyclops - tania, sprawna deska elektryczna, do wywijania orłów

Opublikowano 2 miesiące temu -


Mieliście kiedykolwiek gadżet, którego się baliście (użytkować)? Mi się przytrafił pierwszy w historii i mimo tego, że należę raczej do otwartych ludzi na wszelkie nowości, to niestety deska elektryczna Goclever Cyclops, powodowała u mnie bardzo często blady strach.

Elektryczne longboardy, deskorolki, to absolutne dobrodziejstwo naszych czasów. Z jednej strony świetne zabawki, na spędzanie wolnego czasu, z drugiej prawdziwa forma miejskiego transportu. Dotychczas miałem okazje pojeździć na kilku modelach, w  tym chociażby na naszej polskiej produkcji Majestic Boards, gdzie powstało nawet video z moich wojaży:

Duży fun, mocy brakowało, ale zaraz, to była pierwsza generacja. Teraz powstała druga z jeszcze większą mocą! Prócz Majesticów, miałem okazje pojeździć także na Łukaszowym Backfire.

Backfire Longboard - testing. #backfire #longboard #instalongboard

A post shared by  Sebastian Nah (@zeppastian) on

Deska była zaskakująco sprawna i na pierwszy rzut oka zdecydowanie warta swoich pieniędzy. W tym czasie jednak testowałem Evolve Bamboo GT, który powyższe produkcje zjada na śniadanie. Ekstraklasa wśród elektrycznych longboardów, czysta poezja, niestety cenowa też (6k zł).

To właśnie na niej spędziłem najwięcej czasu, zrobiłem najwięcej kilometrów. Okazało się jednak po kilku tygodniach, że jeździłem na zepsutym łożysku, które ostatecznie się rozsypało na koniec testów (mniejsze zasięgi i prędkość przez czas testów, a mimo to były zdumiewająca dobre).

Elektryczny longboard doskonały? Recenzja Evolve Bamboo GT

Po tym wszystkim w moje ręce trafiła deska elektryczna marki Goclever - Cyclops. Wiedziałem od samego początku, że łatwo mieć nie będzie, a ja tym bardziej. Przesiadka z dziesięciokrotnie droższego Evolve musiała boleć. W końcu inna klasa, inne materiały, inne możliwości. Za to Goclever Cyclops miała jedną cechę, która biła na głowę Evolve - Gabaryt!

Goclever Cyclops jest niewielkich rozmiarów. Niech was jednak to nie zwiedzie. To maleństwo jest w stanie udźwignąć do 110kg, wedle informacji od producenta. Oczywiście nie miałem możliwości sprawdzenia tej informacji z moimi skromnymi <ekhm> 50kg.

Czas na Waszą ulubioną tabelkę ze specyfikacją:

Prędkość do 20 km/h
Czas użytkowania do 180 minut ciągłej jazdy
Materiał platformy to wielowarstwowa wodoodporna sklejka liściasta
Koła kauczukowe kauczukowe 2,5 cala
Silnik startuje po odepchnięciu deskorolki i dodaniu gazu na pilocie
Moc silnika 350 wat
Akumulator litowo-jonowy 24V marki LG
Akumulator do wielokrotnego ładowania, bezobsługowy
Rozmiar deskorolki 650 mm x 260 mm x 145 mm
Waga deskorolki 3,8 kg
Wiek użytkownika 9+
Maksymalna waga użytkownika 110 kg

Deska jest naprawdę ciekawa, jakość użytych materiałów wydaje się być naprawdę przyzwoita, mimo to ciągle pamiętam, że deska ta kosztuje raptem 600zł. Gdy poznałem cenę, byłem szczerze zaskoczony, bo śmiało i bez wyrzutów sumienia mogę rzec, że jakość użytych materiałów w stosunku do ceny, jest bardzo dobra.

Silniczek jest w jednym kole, ale przy mojej wadze radził sobie bez najmniejszych problemów. Nie miałem także żadnych zastrzeżeń do hamulca. Po prostu działał.

Niestety nie zrobiłem na niej setek kilometrów jak w przypadko Evolve. Powód był bardzo prozaiczny i podniesiony u góry - miałem momentami niezłego stracha jeżdżąc na niej. Przez długość blatu, nogi muszą być rozstawione bardzo wąsko. Trzeba także pamiętać, że przez Kicktail (charakterystyczne ugięcie deski w jej tyle),  stopę można było trzymać maksymalnie na wysokości tylnej osi, nie dalej.

Wysoko zawieszony środek ciężkości, na wąsko rozstawionych nogach, przy każdej drobnej nierówności powodował blady strach, śmierć w oczach. Nieważne, czy na liczniku 5km/h czy 15km/h.

Wielokrotnie byłem bliski wywinięcia orła, ale sprawnie nauczyłem się zeskakiwać z deski na wypadek potencjalnych problemów. Niestety za którymś razem się nie udało i wylądowałem na ziemi. Biodro całe, łokieć cały, noga cała, ale pierwszy raz od wielu lat doświadczyłem posiadania strupów! Przypomniałem sobie po kilku tygodniach, jaka to frajda znów na nowo je zrywać!

Z jednej strony 110kg wytrzymałości deski, ale z drugiej uświadomiłem sobie, że to chyba bardziej o otyłe małe dzieci chodziło producentowi.

Po tej drobnej przygodzie poddałem się. Deska poszła w odstawkę, kiedy właściwie nie pokonałem więcej niż kilku kilometrów. Starość nie radość, a o zdrowie trzeba dbać. Właściwie dalszą część recenzji powinna napisać moja młoda, 9 letnia testerka, która przygarnęła deskę na testy.

Jeździła ze mną wcześniej na Evolve Bamboo GT i była zachwycona, mimo mojego strachu w oczach, kiedy na początku prosiła o przełączenie szybszego trybu, by potem zmieniać go na własną rękę, bez słowa. Oczywiście również odczuła różnicę jeśli chodzi o klasę sprzętu, ale to właśnie Goclever Cyclops bardziej przypadł do gustu przez niewielkie rozmiary.

No i nagle się okazało, że ta deska ma sens. Mój mały tester był zachwycony. Prędkość z tabelki w zupełności wystarczała, zasięg nawet jeśli to nie pełne 12km, to do pojeżdżenia przy domu lub na spacerach w zupełności wystarcza. Najlepszą recenzją niech będzie fakt, że deska ta po testach małej testerki i akcepcie przełożonych - rodziców została zakupiona, za swoją niewielkę cenę.

Niech to będzie sprawne podsumowanie. Jest bardzo tanio, przyzwoicie, dla naszych pociech, ale w żadnym wypadku dla starych byków, jak my, mimo że producent twierdzi co innego.