Geralt z Rivii rozpoczyna przygodę, czyli czym ujął mnie pierwszy odcinek "Wiedźmina"

Geralt z Rivii rozpoczyna przygodę, czyli czym ujął mnie pierwszy odcinek "Wiedźmina"

Opublikowano 23.12.2019 21:11 -


Postać tytułowego Wiedźmina oraz jego profesja są mi dobrze znane z książek Andrzeja Sapkowskiego. Miałam okazję przerabiać jedną z części na lekcjach języka polskiego, co zachęciło mnie do dalszego odkrywania magicznego świata fantasy. Mogę więc śmiało przyznać, że na ten wielki dzień, czyli premierę serialu Netflixa, czekałam od dnia jego ogłoszenia. Teraz, po obejrzeniu pierwszego odcinka, wreszcie mogę podzielić się z Wami spostrzeżeniami, dotyczącymi kreacji świata Geralta oraz jego bliskich.

Przede wszystkim zdziwił mnie fakt, że od samego rana w dniu premiery, w sieci można było znaleźć wiele negatywnych ocen. Osobiście uważam, że serial zaczął się świetnie i spełnił on wszystkie moje oczekiwania. Dobrzy aktorzy, idealnie oddane detale i niesamowita akcja, która wciąga na każdym kroku. Postanowiłam więc zupełnie nie sugerować się tym, co piszą inni, a przedstawić Wam moją opinię, wyrzucając z niej spoilery.

Od szczegółu do ogółu, czyli słów kilka o kreacji postaci Wiedźmina

Podczas oglądania skupiłam się przede wszystkim na oddaniu charakteru świata oraz postaci przez scenarzystów. Już pierwsze minuty udowodniły mi, że dali oni z siebie wszystko, by przybliżyć widzom mroczne czasy, w których żył wiedźmin. Potwory, które stają na jego drodze, są bardzo realistyczne, charakteryzacja w pełni dopasowana do czasu akcji, a sam Geralt zapiera dech w piersiach. Nie wiem tylko, dlaczego wielu recenzentów postawiło sobie za cel porównanie polskiej realizacji filmowej z amerykańskim serialem. Wiadomo, że przepaść między obiema produkcjami jest ogromna — chociażby przez dostępny budżet oraz najnowsze technologie, jakie ułatwiają tworzenie filmów z gatunku fantasy. Jak dla mnie przemawia to na korzyść Wiedźmina od Netflixa. To on bowiem wyróżnia się precyzją montażu i wnosi wiele świeżości do kina fantastyki, której od kilku lat na pewno w nim brakowało.

Wierna adaptacja wiedźmina — książek Sapkowskiego

Jako polonistka dużą wagę przykładałam także do tego, czy scenariusz był wierny temu, co znam z książek. Bardzo zaskoczył mnie fakt, że Netflix oraz reżyserowie i scenarzyści obchodzili się z historią z poszanowaniem oryginałów. Wątki fabularne, dialogi, a także występujące postacie oraz ich przyzwyczajenia są charakterystyczne dla całej sagi. Wiedźmin Netflixa jest wierny pierwowzorowi, jaki fani znają z książek Andrzeja Sapkowskiego, co jest jego ogromnym plusem.

Henry Cavill jako Wiedźmin z krwi i kości

Wybór aktora, który miał grać główną rolę, budził wśród fanów wiele kontrowersji. Ostatecznie zaszczyt grania Geralta przypadł Henry'emu Cavillowi, co moim zdaniem okazało się strzałem w dziesiątkę. Wcielił się on w wiedźmina na najwyższym poziomie — już w trakcie pierwszej sceny dostrzegłam, jak dużo pracy musiał włożyć on w to, by zapoznać się z przyzwyczajeniami postaci oraz jego językiem. Na ten moment jestem nim zachwycona i mam nadzieję, że tworząc recenzję całego sezonu, nadal tak pozostanie.

Podsumowanie

Po obejrzeniu pierwszego odcinka moja odczucia są pozytywne i zupełnie nie rozumiem, skąd tyle negatywów w opiniach zagranicznych krytyków. Być może ze względu na fakt, że dobrze znam fabułę książek, zupełnie inaczej podeszłam do tego serialu i szukam w nim innych elementów, niż osoby, które dopiero poznają historię Wiedźmina. Istnieje także opcja, iż moja miłość do tej historii jest tak duża, że przysłania mi wszystkie minusy realizacji serialu Netflixa.

Ten odcinek to dopiero początek końca i mam nadzieję, że z każdą godziną wiedźmin stanie się mi jeszcze bliższy. W najbliższym czasie mam w planach przygotować dla Was recenzję całego sezonu z punktu widzenia wielkiego fana Geralta z Rivii. Tymczasem, jeśli nie mieliście jeszcze okazji rozpocząć oglądania, to jest najlepszy moment, by uniknąć miliona spoilerów od znajomych.

Wieści z Rozładowani.pl

Poszukujemy do DailyWeb dwóch redaktorów i korekty [Zobacz]

Plebiscyt DailyWeb na najlepszy sprzęt: DailyWebstery 2020 - [Zagłosuj]