Fuck it! Sam sobie to zrobię. | DailyWeb.pl - codziennie o sieci

Fuck it! Sam sobie to zrobię.

Opublikowano 3 lata temu - 14


Przydarzyła mi się ostatnio awaria dysku SSD - przeszedł w stan "zablokowany" lub inaczej mówiąc read only. Wszelkie sposoby zrobienia z nim czegokolwiek legły w gruzach. Pożegnałem wiernego kompana, choć nasza przygoda trwała zaledwie 11 miesięcy, zamontowałem nowy, postawiłem nań system i...

I całe szczęście, że na dysku SSD stał tylko system. W jakieś 5h udało mi się przywrócić komputer do stanu sprzed awarii. W momencie gdy chciałem zainstalować programik GFaktura (jeżeli ktoś potrzebuje darmowego prostego narzędzia to pozwolę sobie je polecić, w hołdzie programiście, który rozdaje je za free). Program wcześniej instalowałem na Windowsie 8. Teraz system z tej samej płyty, po serii aktualizacji pozostawił mnie w sytuacji, gdy zmuszony byłem instalować program posiadając już wersję 8.1. Subtelna różnica, ale to 0.1 bardzo mnie wnerwiło, może to i dobrze, ale o tym w dalszej części programu. GFaktura wymaga .NETa w wersji 3.5. Wszystko byłoby okej, gdyby nie fakt, że Win8 posiada go już w wersji 4. Gdy instalowałem program te wspomniane 11 miesięcy temu wszystko poszło jak po maśle: zapytał, czy doinstalować 3.5, potwierdziłem, wszystko pięknie. Tym razem było inaczej. Potwierdziłem a On do mnie z błędem. Wyszukanie ciągu znaków alfanumerycznych oznajmiających błąd doprowadziło mnie na strony Microsoftu, a tam dowiedziałem się, że jest to... Błąd...

Poszukałem głębiej. Okazało się, że coś Windows Update szwankuje i znalazłem rozwiązanie, żeby ręcznie doinstalować z płyty. Jakież było moje zdziwienie kiedy za pierwszym razem się nie udało... I za drugim... I za trzecim etc.

(2h przeszukiwania for, helpdesków, wpisów, grup)

Znalazłem rozwiazanie! Inny program. Tym razem SAAS. Nie będę go polecał, ponieważ w ogóle nie jestem zadowolony, jest zbyt wielki, ogromny, ma za dużo zbędnych funkcji.

Stwierdziłem, że może to znak z niebios. Znak, żeby ruszyć swoją leniwą dupę i wziąć się do roboty. Wiem czego potrzebuje, mam wiedzę jak to wszystko powinno działać, mam też wiedzę jak to wykonać. Dlaczego miałbym nie spróbować? Robię program do faktur, ale jako aplikację webową.

Prostą, przejrzystą, łatwą w obsłudze, bez zbędnych funkcjonalności. Idealną dla kogoś takiego jak ja:

  • opiekuje się mną księgowy do którego raz w miesiącu dostarczam faktury
  • nie mam zacięcia, żeby wszystkie swoje wydatki zapisywać, kategoryzować liczyć etc, zajmuje się tym gość z punktu wyżej
  • raz za czas potrzebuję wystawić FV
  • wysłać ją mailem
  • wydrukować i zanieść też do gościa z punktu pierwszego
  • mieć jakieś proste statystyki obrazujące mi ile udało się uciułać
  • mieć też pogląd ile Państwo mi zabrało ;)

Oto wymagania funkcjonalne co do aplikacji. W kolejnym wpisie faza projektowania. Stwierdziłem, że podzielę się tym projektem z wami. Dodatkowe założenie jest takie, że aplikacja z wymienionymi wyżej wymaganiami będzie darmowa. Przyjazna dla jednoosobowych Działalności Gospodarczych.

Mam pytanko: Są wśród was ludzie, którzy mają podobne problemy z "kombajnami" do księgowania wszystkiego?