Tegoroczne targi E3 przyniosły nam sporo naprawdę ciekawych tytułów, ale dla mnie bezapelacyjnym zwycięzcą jest nic innego, jak najnowsza Forza Horizon 5. I tutaj pojawia się problem, bo – jak wiadomo – gra trafi tylko na PC i Xbox. Czy to jest dobra okazja do zakupu konsoli nowej generacji od Microsoftu? Czy też lepiej postawić na inwestycję w RTX do naszego blaszaka?

Zachwyty na temat Forza Horizon 5 możecie przeczytać w tekście Kubuli, który dogłębnie przyjrzał się potencjałowi graficznemu gry. Ja jednak zastanawiam się nad „zapleczem” dla tej pozycji. Posiadając Xboxa Series X nie ma z tym żadnego problemu, bo jestem w tej grupie, która w „ścigajki” woli grać na padzie, niżeli klawiaturze.

Forza Horizon 5

Co jednak jeśli nie posiadamy konsoli Xbox? Czy warto inwestować w nowy sprzęt tylko dla jednej gry? Odpowiedź moja jest jasna: tak. Po pierwsze – to nie jest jedna gra, bo Microsoft postawił sobie ambitne cele i już ten rok będzie obfitował w naprawdę głośne tytuły, które wskoczą na najnowszą konsolę. Po drugie – Forza Horizon 5 jest chyba pierwszą grą stricte stworzoną pod konsolę Xbox Series X/S. Zapewne nie pokaże jeszcze pełni możliwości „najmocniejszej konsoli na rynku”, ale na pewno wyciągnie z niej sporo, o czym świadczy sam trailer z produkcji.

Mając tę możliwość z ciekawości porównam grę zarówno na Xboksie, jak i na wydajnym PC, jednak werdykt raczej jest jasny. Konsola to naprawdę porządna maszyna, dlatego trzeba posiadać zaawansowanego blaszaka, aby wyciągnąć z gry więcej niż XBSX. Na takie porównania będę musiał jednak poczekać, bo Forza Horizon 5 pojawi się dopiero 9 listopada. Czekać jednak warto, bo w dniu premiery gra pojawi się od razu w ramach abonamentu Game Pass, zarówno na Xboksa, jak i na PC.