Ford Mondeo Hybrid - postanowiłem, że będę nim jeździł tak, jak każdym innym autem

Opublikowano 1.06.2020 9:24 -

Jaka marka przychodzi Ci do głowy jako pierwsza, gdy słyszysz nazwę „auto hybrydowe”? Prawdopodobnie odpowiesz Toyota. To fakt, to najbardziej znany producent aut o napędzie spalinowo-elektrycznym. Ale czy jedyny? Oczywiście, że nie. Dziś na skutek wyśrubowanych norm emisji spalin, coraz większa ilość producentów sięga po rozwiązania hybrydowe. A jak im wychodzi? Miałem okazje to sprawdzić przez kilka dni jeżdżąc Fordem Mondeo Hybrid z nadwoziem kombi.

Obecne Mondeo to V generacja tego auta. Jego popularność w Polsce nie jest tak duża jak konkurencyjnego VW Passata czy Skody Superb – choć w mojej ocenie niczym im nie ustępuje. Konstruując model hybrydowy, Ford postawił na sprawdzone rozwiązania. Próżno szukać w nich gniazdka do ładowania czy możliwości jeżdżenia wyłącznie w trybie elektrycznym przez kilkadziesiąt kilometrów. Silnik elektryczny ma tu wspomagać pracę silnika spalinowego w mieście umożliwiając jazdę w korkach przy wyłączonym tradycyjnym silniku i według mnie robi to naprawdę dobrze.

20190926 085749

Testowane Mondeo odebrałem późnym popołudniem. Do przejechania miałem sporą część zakorkowanego Gdańska oraz blisko 40-kilometrową, podmiejską, trasę do domu. Przed wyruszeniem postanowiłem, że skasuje licznik średniego zużycia paliwa oraz licznik średniej prędkości. Nie chciałem testować samochodu na najniższe możliwe zużycie paliwa, a postanowiłem, że będę nim jeździć tak, jak każdym innym autem. Zależało mi na tym, aby sprawdzić czy to auto może być faktycznie alternatywą dla samochodu z silnikiem diesla oraz na tym, aby sprawdzić, ile marketingu kryje się w podawanym przez producenta średnim zużyciu paliwa.

20190926 085728

Ruszając autem miałem pewne obawy dotyczące skrzyni biegów. Przekładnia w Mondeo Hybrid to znane mi wcześniej e-CVT. Co to oznacza? W tej przekładni nie ma faktycznych przełożeń, które to zastąpione zostały przez dwa koła stożkowe. Koła te przybliżają lub oddalają się od siebie w zależności od prędkości obrotowej silnika. W praktyce jadąc autem nie czuć żadnej zmiany biegów natomiast słychać charakterystyczne „wycie”. I tego właśnie się obawiałem. Na szczęście (ku mojemu zdziwieniu) skrzynia Forda nie miała tendencji do wydawania z siebie tych dźwięków przez czas, który mógłby męczyć. Pierwszy plus.

20190926 090024

Już po kilku kilometrach Mondeo pokazało mi jak – mimo wieku konstrukcji –bardzo jest komfortowym autem. Jego wielkość zewnętrzna, a także ilość miejsca w środku potwierdzała tylko fakt, jak urosły auta tej klasy przez ostanie 10 lat. Na komfort podróżowania w Mondeo wpływ miał również jego bardzo duży fotel kierowcy, jego dobrze dostrojone zawieszenie oraz cisza podczas jazdy. Samą jazdę umilał również zestaw audio sygnowany przez Sony oraz możliwość słuchania cyfrowego formatu radia DAB.

20190926 085841

W mieście Ford spisywał się bez zarzutu. W korku podczas wyjazdu z Gdańska sprawdzałem działanie napędu hybrydowego oraz poznawałem wyposażenie auta. Mocno szukałem czegoś, co mógłbym skrytykować i chyba poza stylistyką deski rozdzielczej oraz analogowymi zegarami nie miałem powodów do narzekania. Nawet plastiki w tym modelu były dobre jakościowo. A co do wspomnianych zegarów i deski rozdzielczej, to jednak po nich widać, że auto swoją premierę miało 6 lat temu. Dziś pewnie w nowym modelu klasy D tęskniłbym za analogowym zegarem i narzekałbym na zbyt niski (lub wysoki) kontrast wyświetlacza.  Czas wyjechać na krajową drogę numer 20.

Dwudziestka na odcinku którym podróżuje, to jednopasmówka prowadząca w głąb Kaszub. Na większości odcinków obowiązują ograniczenia do 80 – 90 km/h. Jest to droga lokalna na której często można spotkać ciężarówki lub … sprzęt rolniczy. A dlaczego o tym piszę? Bo to idealne miejsce, aby sprawdzić elastyczność auta. To na takiej drodze liczyć się będzie jego przyspieszenie od 60 do 90 km/h, to jak auto reaguje na kickdown (redukcję biegu), czy jak skuteczne ma hamulce. I faktycznie mogłem to sprawdzić.  Auto nie ma problemów z przyspieszaniem i bardzo ochoczo reaguje na gaz – właściwie niezależnie od prędkości. Mondeo również bardzo skutecznie hamuje.

Przekonałem się o tym, gdy na drogę wybiegła sarna. Na szczęście udało mi się wyhamować, a sarna uciekła do lasu. Uff… Dzięki Mondeo. Masz kolejnego plusa.

Pomyślałem, że wracając do domu zrobię zakupy. Korzystając z dobrodziejstwa auta z nadwoziem kombi postanowiłem zrobić zakupy trochę większe niż zazwyczaj. Bo przecież patrząc na gabaryt auta nie będę musiał martwić, gdzie je pomieszczę. Po otwarciu pokrywy bagażnika nastąpiło pierwsze zdziwienie. Czemu? Bo Mondeo w bagażniku ma akumulatory do napędu hybrydowego. Niestety przez to podłoga jest dziwnie wybrzuszona i mocno ogranicza przestrzeń ładunkową. To rzecz, która powinna zostać poprawiona. Za to bagażnik otwiera się i zamyka elektrycznie. Lubię to bardzo, szczególnie zimą lub jesienią kiedy klapa bagażnika brudzi się zdecydowanie szybciej. Zakupy włożone, czas do domu.

Kolejne dni zaplanowałem tak aby maksymalnie wykorzystać Forda. Ciekawy byłem jak spisywać się będzie na autostradzie, ile spali w ruchu wyłącznie miejskim , czy jak trudno zaparkować go będzie w okolicy biurowców. Prawie każdy z tych testów Mondeo zdawał celująco. Prawie każdy, bo miałem trochę kłopotów z parkowaniem. Nie dlatego, że widoczność w aucie była zbyt niska. Nie była to również wina kamery czy czujników parkowania. Miałem kłopot z parkowaniem bo Mondeo to naprawdę bardzo duże (długie) auto i znalezienie na nie miejsca jest po prostu trudne.

Podsumowując:

Mondeo jest samochodem który potrafi bardzo przyjemnie zaskoczyć. Pomijając jego wielkość, komfort czy wyposażenie mnie najbardziej zaskoczyła pewność prowadzenia, dynamika wolnossącego silnika i zużycie paliwa. Brawo Ford i mam nadzieję, do zobaczenia w innym modelu 😊


Autorem artykułu jest Tomasz Orzeszek.

Wieści z Rozładowani.pl