Właśnie przez funkcję GPS zabrałem go ze sobą na bieganko, chciałem sprawdzić jak dobrze to działa z racji tego, że jest to nowy czujnik w tym sprzęcie. Działa tak jak powinien. Godzinny trening kosztował mnie około 12% baterii, więc naprawdę nie jest źle.

Fitbit Versa 3

Bateria w Fitbit Versa 3

Skoro już wspomniałem o baterii, to recenzję tego modelu zacznę właśnie tutaj. Producent ocenia jej żywotność na 6 dni przy jednym ładowaniu. Jest to jak najbardziej osiągalny wynik, ale z pewnym zastrzeżeniem. Osiągniemy go, jeśli nie będziemy w tym czasie wykonywać treningów z włączonym GPS. Jak powszechnie wiadomo jest to zabójca baterii i naprawdę sporo zależy od tego, jak długi będzie nasz trening.

Jednak przy casualowym uprawianiu sportu na świeżym powietrzu, smartwatch będziemy musieli naładować raz na kilka dni. To świetny wynik, biorąc pod uwagę wyświetlacz, w który wyposażony jest model Versa 3. Kończąc jednak wątek baterii – ładowarkę podłączamy od tyłu, więc zegarek musimy ściągnąć z nadgarstka. Jest on jednak wyposażony w szybkie ładowanie, więc nie ściągamy go na długo. Według moich pomiarów godzina wystarcza na pełne ładowanie (od zera) z portu laptopa.

Specyfikacja techniczna

Skoro zaczynamy od konkretów, to czas na specyfikacje techniczną:

  • Czujniki: akcelerometr, pulsometr, światła, wysokościomierz barometryczny;
  • Wyświetlacz: AMOLED 1,58″, rozdzielczość: 336 x 336, Gorilla Glass;
  • Łączność: Bluetooth, NFC, Wi-Fi, GPS+Glonass;
  • Mikrofon: wbudowany;
  • Koperta: stal nierdzewna;
  • Pasek: silikonowy (wymienny), w zestawie dwa rozmiary;
  • Odporność: na wstrząsy, pyłoszczelność, wodoszczelność 50 m;
  • Pamięć na dane: 4 GB;
  • Waga: 20 g

A teraz trochę o funkcjach. Fitbit Versa 3 posiada właściwie wszystkie popularne możliwości, takie jak mierzenie kroków, tętna, snu, czy możliwość zmian tarczy zegarka. Wyposażono go także w te mniej popularne opcje, np. łączność Wi-Fi. Zegarek jest również w stanie mierzyć natlenienie krwi, może więc pełnić rolę pulsoksymetru. Jeśli chodzi o sen, to, poza fazami snu (dokładniej odczytywanymi ze względu na mnogość czujników), mamy również pomiar temperatury skóry. Takie dane mogą być przydatne przy monitorowaniu cyklu menstruacyjnego, który również dostępny jest w aplikacji Fitbit.

Ze względu na NFC jesteśmy w stanie płacić przy użyciu Versa 3 w sposób zbliżeniowy dzięki Fitbit Pay. Zegarek jest również wyposażony w czujnik światła dzięki czemu może dostosować jasność wyświetlacza do panujących warunków oświetleniowych.

Wyświetlacz i obsługa

Wyświetlacz w Fitbit Versa 3 to AMOLED, więc nawet w największym słońcu pozostanie czytelny, nawet jeśli chodzi o wyświetlane kolory. Dzięki takiej ilości czujników aplikacja Fitbit jest nam w stanie zaserwować naprawdę sporo informacji na temat naszego stanu zdrowia. Zwłaszcza w pakiecie premium, który dostajemy na 3 miesiące za darmo przy zakupie Versa 3.

Zegarek obsługujemy przy pomocy gestów na wyświetlaczu i dopóki nie ma na nim kropel wody, działa to bez większego problemu. Z racji, że jest to system od Fitbita, trzeba się przyzwyczaić do tego, co dzieje się po użyciu danego gestu. Jest to raczej problem dla osób przesiadających się z innego systemu. Ten w Versa jest prosty i raczej nikt nie będzie miał z nim problemu, zwłaszcza osoby, które nie mają naleciałości z innych zegarkowych systemów operacyjnych 😉

Na urządzenie możemy wgrać swoje pliki MP3 i odtwarzać je na słuchawkach sparowanych z zegarkiem. Świetna sprawa, ponieważ możemy wybrać się na rower lub pobiegać bez telefonu, a cały czas z muzyką. Niestety Spotify tak nie zadziała, natomiast Deezer już tak. Na zegarek możemy również wgrywać Fitbitowe aplikacje, takie jak mapa, nawigacja, notatki itp. Sama aplikacja Fitbita zasługuje na osobny artykuł. Jest bardzo rozbudowana, jednak nieskomplikowana. Wydaje mi się, że sporo producentów smartwatchy i trackerów powinna czerpać stąd inspiracje.

Nie jest to jednak sprzęt bez wad. Jedna z cech tego zegarka w moim mniemaniu jest jego wadą pod pewnym względem. Ten zegarek wygląda naprawdę dobrze, jednak przez to, że ekran jest najbardziej wysunięty i nie jest chroniony żadnym rantem, dość łatwo go zarysować. Jest to tylko i aż Gorilla Glass, więc łatwość zarysowania jest na poziomie telefonu, przy czym należy pamiętać, że zegarka nie nosimy w kieszeni i jest on narażony na częstszy kontakt z otoczeniem. Poza tym czasami zdarzają się lagi w systemie. Zauważyłem, że najczęściej dzieje się tak przy użyciu gestów z poziomu głównego menu. W niczym to nie przeszkadza, ot mankament wizualny. Natomiast sam design zegarka bardzo mi się podoba. Wizualnie, nie użytkowo.

Według mnie Fitbit Versa 3 znajdzie szerokie grono odbiorców, którzy będą z niego bardzo zadowoleni. Dobra estetyka, świetnie trzymający pasek, wystarczający czas pracy na baterii pozwalający przeżyć kilka dni bez ładowania, czytelny wyświetlacz i mnogość czujników pozwalających zarejestrować sporo danych zarówno z aktywności sportowych jak i danych o naszym stanie zdrowia to jego największe zalety. Możliwość wykonywania rozmów telefonicznych jest niewątpliwie kolejnym atutem tego sprzętu.