Swoją przygodę z trackerami zacząłem właśnie od marki Fitbit. Był to Fitbit One. Fajnie, że dostałem na testy sprzęt producenta, z którym nie miałem styczności od dłuższego czasu. Wrażenia mam jak najbardziej pozytywne. Nie są one jednak tylko zasługą samej opaski, ale również aplikacji, bez której sam tracker nie ma jako tako większego sensu, w końcu chodzi o analizę naszych aktywności oraz inne pomiary związane z naszym ciałem.

Fitbit Inspire 2 – stylowa opaska dla każdego

Zanim jednak przejdę do opisania tego, co możemy znaleźć w aplikacji, opiszę samą opaskę Inspire 2. Fitbit w swoim portfolio trackerów ma ich kilka, Inspire 2 natomiast cechuje się chyba najbardziej uniwersalnym wzornictwem. Na testy dostałem wersję Lunar White z jakby beżowym (kremowym) paskiem, dostępna są jednak również inne wersje kolorystyczne: Cały Czarny oraz Desert Rose, w którym pasek jest w odcieniu stonowanego różu.

Fitbit Inspire 2

Muszę przyznać, że wersja Lunar White wygląda dość stylowo, stonowanie. Niby to tylko kolor paska, jednak według mnie ma to spory wpływ na odbiór urządzenia. Niezależnie od wersji kolorystycznej, urządzenie pozostaje takie samo. Wyświetlacz pokryty jest szkłem, panel jest dotykowy, po bokach mamy już matowy plastik oraz dwa czujniki.

Fitbit Inspire 2

Od spodu znajduje się czujnik tętna oraz styki od ładowarki. Kończąc temat wyglądu, dodam tylko, że Fitbit posiada sporo akcesoriów, dzięki którym możemy dopasować opaskę do siebie poprzez wybór odpowiedniego paska metalowego, materiałowego, silikonowego lub nawet klipsa do przypięcia trackera do odzieży. Może to diametralnie zmienić wygląd Inspire 2.

slide 0

Jakość i wygoda

Samo urządzenie natomiast jest bardzo lekkie i dobrze trzyma się na nadgarstku. Przez okres testów nie miałem problemów z pomiarami. Interfejs opaski jest bardzo przyjemny oraz prosty. Wyświetlacz jest jednokolorowy, dla mnie jest to akurat plus, ponieważ preferuję właśnie takie. Nie dość, że zużywają mniej energii, dzięki czemu bateria starcza na dłużej, to są bardziej czytelne, zwłaszcza w trudnych warunkach oświetleniowych. Inspire 2 używa ekranu OLED, więc nawet w ostrym słońcu będzie on czytelny, a w nocy sam może ściemnić się na tyle, aby nie razić w oczy.

Urządzenie wzbudzamy poprzez ściśnięcie go po bokach. Właściwie to nie trzeba nawet ściskać, wystarczy dotknąć dwóch paneli dotykowych znajdujących się na bokach jednocześnie. Opaska zawibruje, a wyświetlacz się wzbudzi. Wzbudzić możemy ją również poprzez podniesienie ręki, ale to już kwestia ustawień, czy chcemy by się tak działo, czy nie.

Tracking aktywności

Fitbit Inpire 2 pozwala na monitorowanie wielu rzeczy. Oczywistą funkcją jest krokomierz. Poza tym do dyspozycji mamy monitor tętna. Dzięki możliwości rozpoznania, z jaką częstotliwością uderza nasze serce Inspire jest w stanie monitorować również nasz wysiłek fizyczny, fazy snu oraz fazy cyklu menstruacyjnego.

Jeśli chodzi o ćwiczenia, to na naszym nadgarstku poza motywującymi elementami pojawią się także informacje o tym, jak możemy ćwiczyć, aby osiągnąć np. spalanie tkanki tłuszczowej lub trenować w interesującym nas przedziale tętna.

Opaska ma również możliwość ustawiania alarmów wibracyjnych. Tę funkcję bardzo sobie cenię, ponieważ mam kilkulatka w domu i niekoniecznie mi zależy na tym, aby budzić go moimi alarmami. Mogę wykorzystać ten czas gdy śpi na jakieś swoje zadania solo 😉

Przydatna aplikacja

Ogromne możliwości dostaniemy wraz z aplikacją Fitbita. Daje nam ona już sporo różnych funkcji w pakiecie darmowym, jednak pełnia jej możliwości dostępna jest w pakiecie premium. I tutaj trzeba zaznaczyć, ze z Inspire 2 dostajemy rok abonamentu premium za darmo. Aplikacja pozwala nam analizować dane zebrane przez tracker oraz pomaga je zrozumieć poprzez podpowiedzi co możemy robić, czego pilnować, czego spróbować. Mamy dostęp do danych historycznych, na podstawie których jesteśmy w stanie zobaczyć trendy w naszym zachowaniu. Dodatkowo możemy skorzystać z planów treningowych, które pozwolą nam w regularny sposób zadbać o zdrowie.

Oczywiście opaska posiada także funkcje znane ze zwykłych elektronicznych zegarków takie jak stoper czy timer. Jest wodoszczelna do 50 metrów, więc nie musimy jej ściągać do kąpieli/pod prysznic i możemy logować na przykład pływanie. Według producenta bateria na jednym ładowaniu działa do 10 dni. Według mojego testu jest to coś pomiędzy 8 a 9 dni, więc całkiem dobrze, biorąc pod uwagę, że np. alarmy wibracyjne dość znacznie mogą zjeść energię z baterii. Trackera nie musimy codziennie synchronizować z telefonem. Jest w stanie trzymać dokładne dane z ostatniego tygodnia oraz dzienne podsumowania z ostatniego tygodnia.

Fitbit Inspire 2 według mnie to dobrze wykonane urządzenie. Zaprojektowane w przemyślany sposób. Mnogość akcesoriów pozwoli dopasować je do swojego stylu życia oraz ubioru. Aplikacja do obsługi opaski daje ogrom możliwości i jest w stanie wynieść analitykę naszych codziennych poczynań na wyższy poziom.


Posłuchaj nas!