W sierpniu ubiegłego roku Kasia pisała Wam o prezentacji przez Mozillę dwóch systemów graficznych, które miały być podstawą dla rebrandingu Firefoxa. Fundacja, która swoją drogą także niedawno przeszła rebranding, stojąca za tą przeglądarką zaprosiła do wyrażania opinii o znakach internautów. Po roku prac zaprezentowano oficjalnie ich efekty.

Wprawdzie praktycznie wszystko wiedzieliśmy już wcześniej, dzięki mediom społecznościowym Firefoxa, ale i spoilerowi, którego autorem był jeden z projektantów, związanych z fundacją, to zawsze warto poczekać do ostatecznej prezentacji. Tym razem zapowiedzi się potwierdziły i zaprezentowano markę Firefox, spinającą wszystkie produkty.

Rodzina firefox logo

Jak widzicie po powyższej grafice, nowe logo Firefoxa, a także wszystkich podległych mu usług, są jedynie luźno oparte na zaprezentowanym w sierpniu systemie. Widać, że przez ten czas pracownicy Mozilli nie próżnowali i udało się stworzyć coś spójniejszego, niż w opublikowanej wczesnej wersji. Dalej niestety widać spore rozbieżności stylistyczne między logo całego brandu Firefox i przeglądarki a usługami Firefox Send, Firefox Monitor i Firefox Lockwise.

firefox system 2

Jeżeli chodzi o samo logo przeglądarki Firefox, to kolejny raz uproszczono liska. Poprzednia zmiana, która miała miejsce w październiku 2017 roku, usunęła z kuli ziemskiej zarysy poszczególnych kontynentów. Dziś ziemia nie jest już niebieska, a ma delikatną fioletową poświatę. Ci, którzy mnie znają wiedzą, że dla mnie takie zmiany znaczenia historycznych elementów, przez widzimisię projektanta są karygodne, a za grzech śmiertelny polskiego designu uznaję zmianę monety z logo PKO na modną różową plamkę. Za ten element muszę więc projektantów nowego logo przeglądarki Firefox potępić. Cała reszta jest całkiem znośna.

Firefox browser – stare i nowe logo

Firefox to teraz marka, pod którą kryją się takie narzędzia i usługi jak Firefox Browser oraz Firefox Send, Firefox Monitor i Firefox Lockwise. W przyszłości dołączyć ma do nich także Firefox Premium. Zmiana jest dla mnie zrozumiała, jednak kłuje w oczy dysproporcja między logo brandu i przeglądarki a znakami reprezentującymi usługi. Znając jednak Mozillę, nie ma co narzekać, bo za rok czy dwa fundacja zaprezentuje nam coś zupełnie nowego.